Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Wystąpienie posła Franciszka Stefaniuka na posiedzeniu Komisji Łączności z Polakami za Granicą w dniu 8 marca 2006 r.

      W końcowych dniach lutego przez 4 dni przebywałem na Białorusi na zaproszenie kierownika wydziału konsularnego Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej na Białorusi konsula Krzysztofa Świderka, który zorganizował w miastach Baranowicze, Nieświerz, Mińsk, Mohylew koncerty zespołu tańca ludowego z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej z Lublina. Zaprosił na nie konsulów pracujących na terenie Białorusi, przedstawicieli organizacji polskich oraz członków społeczności polskiej. Po koncercie w Mińsku, w konsulacie odbyło się spotkanie z przedstawicielami organizacji polskich, Polakami. Nie jest nowiną to, co się dzieje na Białorusi. Sytuacja jest bardzo mocno kontrolowana. Polskie instytucje mówią o 500 tys. Białorusinach przyznających się korzeni polskich, inne dane nawet o 800 tys. Ale jeżeli sytuacja się nie zmieni, to gdyby teraz przeprowadzono spis ludności, nawet 100 tys. nie przyznałoby się do polskiego pochodzenia z powodu represji, jakich doznają. Na spotkaniu siedemdziesięcioletni człowiek powiedział, że jeżeli Polska chce pomóc Polakom na Białorusi, to niech nic nie robi. Dodał: „zastanówcie się, czy chcecie wprowadzać demokrację na Białorusi i w jakiś sposób nas osłonić, bo za każdym krokiem i posunięciem politycznym ze strony Polski dostajemy tak po plecach, że nie możemy wytrzymać”.
       Józef Porzecki, jeden z przedstawicieli opozycji z Grodna, którzy jechali na koncert do Mińska, został zatrzymany, ponieważ milicja otrzymała wiadomość, że posiada broń. Został przesłuchany, a jego samochód dokładnie przeszukano. Potem został wypuszczony. Konsul powiedział, że nie może interweniować, ponieważ Józef Porzecki jest Polakiem polskiego pochodzenia, ale jednocześnie obywatelem białoruskim. Zwracam uwagę na fakt, że bardziej aktywni przedstawiciele polskiej społeczności mają swoich opiekunów ze strony KGB. Dodam, że jeżeli byłem w towarzystwie kilku Polaków, to żaden z nich nie chciał rozmawiać w obecności innych, tylko na osobności. Każdy z nich prosił, aby nie interweniować w jego sprawie, bo może tego nie wytrzymać.
      Naszym obowiązkiem jest troska i dbałość o Polaków rozsianych po świecie i należałoby wybrać, że albo wprowadzamy demokrację na Białorusi, albo staramy się im pomóc. Występowanie na mównicy i krytykowanie władz białoruskich, co niczym nie grozi wszystkim przyjeżdżającym z Polski, sprowadza represje na Polaków na Białorusi.
       Na koncercie w Mińsku była obecna telewizja białoruska, która zamiast rejestrować występ zespołu, filmowała twarze widzów. Należy się zastanowić, jakie mogą być skutki naszych działań dla przemian na Białorusi. W sprawie wymiany kulturalnej powiem, że do niedawna zespoły białoruskie występowały w Polsce w powiatach przygranicznych. Teraz wizyty zostały wstrzymane z powodu wyborów. Uważam, że kontakty kulturalne są najlepszą metodą otwierania drzwi. Mogłyby dokonać głębokiej zmiany mentalności społeczności białoruskiej, ponieważ na Białorusi przekaz medialny jest dosyć jednostronny. Społeczeństwo białoruskie jest przyjazne polskiemu, a te przyjazne białoruskiemu. I trzeba szukać skutecznych metod w celu urealnienia tej przyjaźni. Nie można uczynić z Polaków na Białorusi mięsa armatniego. Trzeba mówić o łamaniu zasad demokratycznych na Białorusi. Ale trzeba tak postępować, żeby nie narażać naszych rodaków. Nie podoba mi się system sprawowania rządów na Białorusi i chcę stanąć po stronie Polaków. Telewizja białoruska zapytała mnie, dlaczego została sporządzona lista Białorusinów mających zakaz wjazdu do Polski. Odpowiedziałem, że moja wizyta ma inny charakter i nie jestem właściwym adresatem tego pytania. Dodałem, że naszym życzeniem jest, żeby nie było żadnych przeszkód w przekraczaniu granicy obu państw. Moja rozmowa z telewizją białoruską była krótka, ponieważ nie chciałem, aby moje słowa nie były wykorzystane dla celów ich propagandy. Absolutnie nie chciałbym być stroną w sprawie.