Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Czas zacząć bronić Łukaszenkę przed USA?

Co może być dla Białorusi gorsze od rządów Łukaszenki? Rządy Putina i utrata niepodległości. Jeszcze gorzej, gdy odbędzie się to przy aprobacie USA. Wypowiedź szefa amerykańskiej ambasady w Mińsku wskazuje, że są powody do obaw.


Na pierwszy rzut oka wypowiedź charge d'affaires ambasady USA w Mińsku, Jonathana Moore'a dla rosyjskiej gazety "Nowyje Izwiestija" brzmi niewinnie. Mówiąc o tym, co łączy politykę USA i Rosji wobec Mińska Moore oświadczył, że obydwa kraje chcą widzieć Białoruś z rynkową, kapitalistyczną gospodarką. "Są też sprawy polityczne, które oba państwa oceniają jednakowo" - ocenił amerykański dyplomata. Moore ujawnił, że "w trakcie niedawnej wizyty Władimira Putina u Łukaszenki stawiano kwestię więźniów politycznych. Z punktu widzenia Rosji, izolacja Aleksandra Kazulina nie jest koniecznością" - powiedział Moore.

Dlaczego po takiej wypowiedzi amerykańskiego dyplomaty Białorusini, a przy okazji i sąsiednia Polska powinny zacząć się bać? Z dwóch powodów. Po pierwsze - jest już oczywiste, że amerykańsko - rosyjski deal w sprawie Białorusi, o którym dotychczas mówiło się tylko nieoficjalnie, staje się faktem. Po drugie - Stany Zjednoczone jednoznacznie pokazują, że kwestia zachowania niepodległości Białorusi ma dla nich drugorzędne znaczenie wobec wdrożenia w tym kraju gospodarki rynkowej. A kto inny będzie ją tu wdrażał, jeśli nie rosyjski kapitał?

Dodajmy, że Stany Zjednoczone nie okazują obecnie praktycznie żadnego realnego wsparcia prozachodnim i niepodległościowym siłom na Białorusi reprezentowanym przez Aleksandra Milinkiewicza, w sytuacji kiedy Rosja finansuje prorosyjski odłam białoruskiej opozycji z partią komunistyczną Siergieja Kalakina na czele. W takiej sytuacji wersja o cichej zgodzie amerykańskiej administracji na wspólne z Rosją odsunięcie Łukaszenki i zastąpienie go "bardziej demokratycznym", a przy okazji bardziej prorosyjskim politykiem staje się całkiem realna.

USA i Unia Europejska od dawna domagają się od reżimu w Mińsku zwolnienia więźniów politycznych, w tym najbardziej znanego - Aleksandra Kazulina, byłego konkurenta Łukaszenki w wyborach prezydenckich. Skazano go na 5,5 roku więzienia za organizowanie ulicznych protestów przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich w 2006 roku.

Oczywiście, nie można nie cieszyć się z faktu, że przy okazji amerykańsko-rosyjskiego przewrotu na Białorusi białoruscy więźniowie polityczni wyszliby na wolność. Pytanie tylko jak długo byliby oni potem na tej wolności w sytuacji kiedy Białoruś stałaby się kolejną rosyjską gubernią?

Stefan Michalski
Kresy24.pl : 6.06.2008,