Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Prokuratura ostrzega szefową Związku Polaków w Baranowiczach
Rzeczpospolita ;2009-02-20

Ostrzeżenie o odpowiedzialności karnej za dalszą działalność w nieuznawanym przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi (ZPB) przedstawiła szefowej oddziału w Baranowiczach Teresie Sieliwończyk tamtejsza prokuratura.

Jak powiedziała prezes tego związku Andżelika Borys, po raz pierwszy zdarzyło się, by wywierano tak ostrą presję na działacza organizacji.

Teresę Sieliwończyk wezwano wczoraj do prokuratury i przedstawiono jej pisemne ostrzeżenie. Wynikało z niego, że jeśli będzie kontynuować działalność w ZPB, grozi jej odpowiedzialność karna z artykułu mówiącego o działalności w niezarejestrowanej organizacji, przewidującego karę do dwóch lat więzienia - wyjaśnił PAP działacz ZPB i dziennikarz Andrzej Poczobut.

Działaczce zarzucono rozpowszechnianie informacji wśród Polaków w Baranowiczach, że prezesem ZPB jest Andżelika Borys, rozpowszechnianie nielegalnych z punktu widzenia władz publikacji oraz udział w przygotowaniach do zjazdu ZPB w połowie marca i w Radzie Naczelnej Związku.

Działaczka podpisała dokument, że została poinformowana o skutkach swojej działalności i groźbie odpowiedzialności karnej.

Władze w Mińsku nie uznają Związku Polaków na Białorusi, kierowanego przez Andżelikę Borys, wybraną na prezesa na zjeździe w 2005 roku. Popierają zaś nieuznawaną przez Warszawę organizację o tej samej nazwie, na której czele stoi Józef Łucznik.

Borys uznała ostrzeżenia wobec Sieliwończyk za "bardzo ostrą presję" i "element bardzo mocnego zastraszania". Jak powiedziała PAP, presja jest wywierana również na innych działaczy ZPB i nauczycieli języka polskiego. Według Borys ona sama i jej koledzy otrzymują anonimy, a prezes oddziału ZPB w Grodnie Mieczysław Jaśkiewicz dostał na piątek wezwanie na milicję.

- To masowe działanie, żeby nie doprowadzić do zjazdu (ZPB) z wykorzystaniem wszelkich możliwych sił. Trudno mi tylko określić, czy to jest sterowane i na jakim szczeblu, przez jakich urzędników jest to podejmowane - dodała Borys. Jej zdaniem właśnie od tego, gdzie zapadają decyzje, zależy dalszy rozwój sytuacji wokół związku.

Borys dodała, że obecne działania "to skala 2005 roku", kiedy to władze nie uznały zjazdu ZPB, na którym ją wybrano. Wówczas wobec jej organizacji także prowadzono propagandę w mediach, a wobec czołowych działaczy ZPB były wytaczane sprawy karne - przypomniała.

Podkreśliła, że ZPB działa legalnie. - Związek Polaków nie jest organizacją nielegalną (...) jest to organizacja zarejestrowana - zaznaczyła. Dodała, że również oddział w Baranowiczach funkcjonuje legalnie.

Prezes powiedziała też, że w czwartek Związek skierował list otwarty do Uładzimira Makieja, szefa kancelarii prezydenta Alaksandra Łukaszenki. - Nie należymy do żadnej partii politycznej, nie braliśmy udziału w wyborach parlamentarnych, nie prowadzimy politycznej działalności - wyliczyła Borys argumenty wymieniane w liście.

- Nie rozumiemy, kto za tym stoi, czyj w tym interes, żeby w taki sposób niszczyć ludzi - dodała.

Artykuł o działalności w niezarejestrowanej organizacji stosowany był do tej pory wobec działaczy opozycji politycznej. Lider nielegalnej młodzieżowej organizacji "Młody Front" Źmicier Daszkiewicz został na jego mocy skazany na 1,5 roku więzienia. Został wypuszczony przedterminowo na cztery miesiące przed końcem kary.

Informacja z serwisu WWW.BIALORUS.PL