Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Wszystko… za jedną Kartę

W dwóch ostatnich numerach Głosu ukazały się publikacje, dotyczące Karty Polaka. Artykuły te spowodowały burzę telefonów do redakcji.


Wysłuchałam setek pretensji kierowanych pod adresem Konsulatu Generalnego RP w Grodnie oraz Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Mińsku. Na moje pytanie, dlaczego zwracają się do nas, a nie bezpośrednio do polskich placówek dyplomatycznych, usłyszałam odpowiedź, że nikt ich nie chce tam słuchać.

Poza skargami i żalami, wypowiadanymi nieraz bardzo ostro, dowiedziałam się o tym: kto, gdzie i za ile sprzedaje Karty Polaka i robi na tym niezły interes.

Powiem szczerze, że cały ten „potok łez” nie dodaje popularności dyplomacji polskiej, ale co gorsza nie dodaje popularności również Polsce, ponieważ dla tych oderwanych przez wir historii od Ojczyzny ludzi to właśnie pracownicy konsulatów i ambasady byli swoistym „kawałkiem” Polski.

Czytelniczka z Grodna mówiła z żalem: „Po co oni w ogóle tu przyjechali? Nic nie robią dla Polaków, organizują tylko imprezy dla nielicznych, zapominając, że są nas tu tysiące, a nie kilkadziesiąt – którzy „ocierają ściany i progi” konsulatu.

Pewnego dnia zadzwoniła również czytelniczka z Wołkowyska, która żaliła się, że jej syn nie dostał Karty Polaka. „Byliśmy razem w konsulacie na rozmowie kwalifikacyjnej. Przywieźliśmy wszystkie wymagane zaświadczenia, ale mój syn dostał odmowę, ponieważ konsul uznał, iż niedostatecznie dobrze rozmawia po polsku”. Może moje oburzenie tą sytuacją byłoby mniejsze, gdyby tego samego dnia nie przyszła do redakcji pewna pani absolutnie nie mówiąca po polsku, która poprosiła o wypełnienie wniosku wizowego w języku polskim, chciała dostać roczną bezpłatną wizę na tej podstawie, że posiada Kartę Polaka!..

Bardzo to jest smutne, jeżeli nie powiedzieć tragiczne. Przed wprowadzeniem Karty Polaka dużo krążyło na jej temat różnych zdań, pogłosek i prognoz. Dziś już widać, że sprawdziły się najgorsze. Rzeczywiście spowodowała ona podziały w naszym społeczeństwie. Po raz kolejny dzieli się Polaków na lepszych i gorszych, ale co najbardziej bolesne – z ulg ustanowionych przez Rząd RP dla Polaków zamieszkałych poza granicami kraju korzystają nie Polacy, a znajomi i znajomi znajomych, i znajomi znajomych znajomych Polaków „zawodowych”, uciskanych i przyjmowanych na salonach.

Sytuacja nie ulegnie zmianie, ponieważ jest bardzo wygodna dla wszystkich – Polacy „zawodowi” pozyskują nowych „członków” swojej „organizacji”, a dyplomaci wydają Karty „niby Polakom” i niby prowadzą działalność na rzecz Polaków zamieszkałych na Białorusi.

Helena Bohdan,
redaktor naczelna "Głosu znad Niemna"
15.05.2009 r.