Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Represje mają ubezwłasnowolnić Polaków

Wypowiedź prof. dr. hab. Zdzisława Juliana Winnickiego, zastępcy dyrektora Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego, prezesa Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia "Wspólnota Polska"

W 1997 r. byłem inicjatorem powstania w Iwieńcu Domu Polskiego. W tym białoruskim miasteczku i jego okolicach większość mieszkańców to Polacy. O sile kulturalnej tamtejszej polskości świadczy tradycja wywodząca się jeszcze z czasów zaborów oraz epopeja wojenna. Latem w 1943 r. właśnie w Iwieńcu wybuchło pierwsze na ziemiach okupowanej Polski powstanie, a tamtejsze oddziały akowskie po odejściu na Zachód walczyły potem w Kampinosie i w Powstaniu Warszawskim.
Budowę Domu Polskiego całkowicie sfinansowała "Wspólnota Polska", a w 2000 r. nasz poprzedni wieloletni prezes prof. Andrzej Stelmachowski dokonał uroczystego otwarcia tej tak bardzo potrzebnej w tym rejonie Białorusi placówki kulturalnej. Od tego czasu dzięki inicjatywie pani dyrektor Teresy Sobol i wielu innych członków tamtejszego oddziału Związku Polaków na Białorusi (którym kieruje Andżelika Borys) odbywają się tam liczne spotkania, prelekcje, imprezy kulturalne. Dom Polski odwiedzają również polscy parlamentarzyści, naukowcy, artyści, a także coraz częściej - turyści.
Represje, jakim poddawana jest dyrektor placówki Teresa Sobol, są, moim zdaniem, kolejną próbą ubezwłasnowolnienia działalności lokalnej społeczności polskiej pod pozorem podejmowania działań rzekomo niezgodnych z prawem białoruskim. W tle ciągu tych zdarzeń jest nierozwiązany dotąd konflikt wokół Związku Polaków na Białorusi.
Autorytarne władze tego kraju dążą do likwidacji lub przynajmniej podporządkowania sobie tej niezależnej działalności. Odpowiedzialność za zaistniałą sytuację leży również po stronie władz polskich, które nie potrafią od 2005 r. wypracować rozsądnego kompromisu z administracją białoruską.
Usztywnienie wynikające z niezrozumienia istoty wewnętrznych stosunków na Białorusi - kraju o innej mentalności, tradycjach oraz specyficznym polskim kompleksie, powoduje, że trwa pat, a blisko 20 tys. dotychczasowych członków Związku Polaków na Białorusi staje się zakładnikami stosunków międzypaństwowych. W takiej sytuacji zamiera polska działalność oraz aktywność społeczno-kulturalna, a kroki podejmowane przez władze białoruskie powodują lęk przed publicznym kultywowaniem polskości. Zwłaszcza że odchodzi starsze pokolenie. Młodzież, widząc, co się dzieje, nie kwapi się do pracy społecznej i w błyskawicznym tempie się samodepolonizuje.
Uważam, że w tej sytuacji Polakom z Iwieńca należy się szczególna opieka ze strony polskich władz konsularnych. Jednak i one niewiele zdziałają, jeśli nie dojdzie do jakiegoś międzypaństwowego kompromisu.
not. MZ

"NASZ DZIENNIK" ;14 stycznia 2010, Nr 11