Trwajmy w polskości — XIII zjazd ZPL

 

W XIII zjeździe organizacji wzięło udział 478 delegatów Fot. Marian Paluszkiewicz

Obrona oświaty polskiej na Litwie, walka o prawo na publiczne używanie języków mniejszości narodowych, pisownie imion i nazwisk Polaków, zwrot ziemi, sprawy kultury, ochrony zabytków, wspieranie środowisk ludzi młodych, a także jesienne wybory do Sejmu były najważniejszymi tematami, nad którymi debatowano na XIII zjeździe Związku Polaków na Litwie, który obradował w minioną sobotę w Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Delegaci większością głosów prezesem Związku na kolejną kadencję wybrali posła na Sejm RL Michała Mackiewicza.

„Czas biegnie, wszystko przemija — a tylko problemy Polaków na Litwie, obejmujące podstawowe prawa człowieka wciąż pozostają niezmienne od dziesięcioleci. Stoją, twarde jak mury, jak beton i zdaje się, że nikt i nic nie zdoła ich ruszyć, więcej tego — jeszcze się potrafią pączkować i jak w bajce — się powielać. Ale my wiemy — mury runą, jak pewnego razu runęły o wiele potężniejsze. My w to wierzymy. I stąd nasza poniekąd nawet upartość i nieustępliwość w dążeniu do celu” — tymi słowami rozpoczął swój referat sprawozdawczy prezes Związku Polaków na Litwie, poseł na Sejm RL z ramienia AWPL Michał Mackiewicz. I właśnie te problemy stojące już dwa dziesięciolecia jak mury i w dodatku pączkujące się stały się głównym tematem, o czym mówili w swych wystąpieniach delegaci i goście XIII zjazdu ZPL.

Prezesem ZPL ponownie wybrano Michała Mackiewicza Fot. Marian Paluszkiewicz

Związek Polaków na Litwie jest dzisiaj najliczniejszą społeczną organizacją nie tylko polskiej mniejszości w naszym kraju, ale również największą społeczną organizacją w skali całej Litwy. Do 15 oddziałów terenowych Związku należy około 10 tys. członków. W XIII zjeździe organizacji wzięło udział 478 delegatów. Na zjazd przybyli również: wiceprzewodnicząca senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Barbara Borys-Damięcka, poseł na Sejm RP, współprzewodniczący Polsko-Litewskiej grupy parlamentarnej Tadeusz Aziewicz, ambasador RP na Litwie Janusz Skolimowski, kierownik wydziału konsularnego ambasady RP, radca-minister Stanisław Kargul, wiceminister kultury Litwy Stanisław Widtmann, przewodniczący Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Longin Komołowski, sygnatariusz aktu niepodległości Litwy Czesław Okińczyc, honorowy prezydent Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Helena Miziniak, wiceprzewodniczący Federacji Organizacji Kresowych Adam Chajewski.

Zdaniem delegatów najbardziej niepokojącym działaniem na rzecz asymilacji polskiej mniejszości na Litwie jest zwalczanie szkolnictwa polskiego Fot. Marian Paluszkiewicz

Zdaniem delegatów najbardziej niepokojącym działaniem na rzecz asymilacji polskiej mniejszości na Litwie jest zwalczanie szkolnictwa polskiego. Szczytem tego działania stało się przyjęcie przez Sejm 17 marca ubiegłego roku nowelizacji Ustawy o Oświacie. Jednak jak powiedział przewodniczący ZPL — „to jeszcze bardziej zorganizowało Polaków na Litwie. Bo nic Polaków tak nie łączy, jak wspólne zagrożenia. Pojawiły się nowe organizacje — Forum Rodziców Szkół Polskich, komitety strajkowe. Czy tego chcieli autorzy reformy? Raczej skutek był odwrotny od zamierzonego. (…) Co się tyczy tej ustawy i dalej będziemy podejmowali wszystkie możliwe kroki, by dyskryminujące i ograniczające prawa polskiej szkoły założenia były odwołane”.

Na zjeździe sporo mówiono o stosunkach społeczności polskiej na Litwie z Macierzą. Mówcy dziękowali Polsce za wsparcie — polityczne, merytoryczne oraz materialne. Po stronie Polaków na Litwie murem stanęli prezydent, parlament, premier, minister spraw zagranicznych państwa polskiego. Jak podkreślano, bez tego wsparcia walka o polskość na Litwie byłaby o wiele bardziej trudna. Podczas zjazdu zostały odczytane listy od marszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza oraz premiera rządu RP Donalda Tuska.

Wiceprzewodniczący Federacji Organizacji Kresowych Adam Chajewski został odznaczony złotą odznaką Związku Polaków na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz

W swym wystąpieniu Senator Barbara Borys-Damięcka między innymi powiedziała: „Polacy na Litwie byli i będą nadal dla nas priorytetem”. Niezmiernie ważną rzeczą dla polskiej społeczności na Litwie jest kwestia wsparcia finansowego ze strony państwa polskiego. Jak powiedziała pani senator, w latach 2008-2012 na potrzeby Polaków na Litwie państwo polskie przekazało 38 mln zł.

Jako novum w politycznej przestrzeni stało się to, że rodacy w Macierzy chyba że po raz pierwszy tak wyraźnie i głośno zaprotestowali przeciwko dyskryminacji Polaków na Litwie. Odbyło się już ponad 20 akcji protestacyjnych w Warszawie, Gdańsku, Toruniu i Wrocławiu. Jeden z inicjatorów i organizatorów tych akcji wiceprzewodniczący Federacji Organizacji Kresowych Adam Chajewski został podczas zjazdu odznaczony złotą odznaką Związku Polaków na Litwie. Z kolei na mocy dekretu prezydenta RP Bronisława Komorowskiego orderem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej został odznaczony wiceprzewodniczący ZPL Stanisław Pieszko.

Zachowanie jedności wśród Polaków na Litwie było jednym z najważniejszych tematów XIII zjazdu ZPL Fot. Marian Paluszkiewicz

W ciągu minionych trzech lat, jakie upłynęły od XII zjazdu ZPL doszło również do umiędzynarodowienia kwestii dyskryminacyjnej polityki władz Litwy w stosunku do mniejszości polskiej. Jak zaznaczył Michał Mackiewicz — „sprawa stała się głośna. Wiele organizacji polonijnych wystosowało protesty do UE, parlamentów krajów zamieszkania, do władz Litwy i Polski. Pojawiło się wiele publikacji w prasie światowej o rozbieżności Litwy i Polski w traktowaniu mniejszości europejskiej. Coraz większe zainteresowanie wykazują w tej sprawie struktury europejskie i Kongres Polonii USA. Wynik — ochłodzenie stosunków między Polską i Litwą. Ktoś próbuje winą za tę sytuację obarczyć niepokorną mniejszość polską na Litwie. Nie zgadzamy się z tym. Jesteśmy nie tylko lojalnymi obywatelami swego kraju, ale naprawdę kochamy swój kraj, jesteśmy przywiązani do swej ziemi jak rzadko kto”.

Podczas zjazdu analizowano również sytuację wewnątrz samej organizacji. Mówiono zarówno o dokonaniach, jak i słabych miejscach w działalności. Jak powiedział prezes Związku największym bogactwem ZPL są jego ludzie z poświęceniem społecznie pracujący na rzecz krzewienia polskości. W ciągu minionej trzy letniej kadencji struktury terenowe przeprowadzili setki imprez. Pozytywną tendencją jest masowy napływ polskiej młodzieży do kół Związku.

Barbara Borys-Damięcka

Do problemów ZPL zaliczono to, że niektóre koła istnieją tylko na papierze, nie prowadzą żadnej działalności. Również problemem jest to, że nie wszystkie imprezy w dziedzinie kultury odbywają na należytym poziomie. Konkurencję mamy ogromną szczególnie w stolicy więc polska impreza powinna być konkurencyjna, szczególnie do imprez rosyjskojęzycznych”.

Przewodniczący wileńskiego rejonowego oddziału ZPL, poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski, należący do ZPL-u, jak powiedział — „już prawie połowę swego życia. Dziś mam 47 lat, do ZPL wstąpiłem mając 23 lata” — podniósł niezwykle ważną kwestię dla zachowania świadomości narodowej i przeciwstawienia się asymilacji, czyli używanie języka ojczystego.

— Nie trzeba się bać mówić po polsku na ulicach, w sklepach, w innych miejscach publicznych. Czasami zdarza się, że Polacy rozmawiają ze sobą po litewsku. Musimy przełamać się. Przecież jesteśmy u siebie w domu — mówił prezes największego oddziału ZPL. Zaapelował także do używania tradycyjnych nie zlituanizowanych nazw miejscowości na Wileńszczyźnie. W rejonie wileńskim zrobiono już rejestr takich nazw. Waldemar Tomaszewski wysunął także inicjatywę stworzenia specjalnego rejestru — do kogo konkretnie przed kolektywizacją należała ziemia na terenach Wileńszczyzny, ponieważ dzisiaj po przeprowadzonej przez władze Litwy reprywatyzacji ziemi już trudno czasami ustalić, kto był prawdziwym gospodarzem ziemi na Wileńszczyźnie. Wezwał także do tego, aby ludzie odmawiali się od niesprawiedliwej rekompensaty pieniężnej za ziemię i domagali się zwrotu ojcowizny w naturze.

Rejestracja delegatów XIII zjazdu ZPL Fot. Marian Paluszkiewicz

Zarówno w referacie prezesa ZPL, jak i wystąpieniach delegatów sporo uwagi podczas zjazdu poświęcono kwestiom ochrony zabytków, polskiego dziedzictwa narodowego. Jedną ze spraw priorytetowych w tej dziedzinie jest zagospodarowanie Zułowa — miejsca urodzin Marszałka Piłsudskiego. Poruszono również kwestie zwrotu budynków o przeznaczeniu kulturalnym zbudowanych ze składek polskiej społeczności. Chodzi przede wszystkim o budynki Teatru na Pohulance, Towarzystwa Przyjaciół Nauki, Stanicy harcerskiej. Jak zaproponował Michał Kleczkowski — „jeśli te gmachy nie można zwrócić w naturze, to można zastosować rozwiązanie, jakiego użyto przy zwrocie majątku żydowskiego na Litwie. Za niezwrócone gmachy państwo litewskie musiałoby wypłacić kompensatę pieniężną”.

Niezwykle emocjonalnym było wystąpienie przewodniczącej kowieńskiego oddziału ZPL Franciszki Abramowicz. Przestrzegła zgromadzonych na sali Domu Kultury Polskiej przed tym, na ile skuteczna może być polityka lituanizacji Polaków na Litwie. Świadectwem tego jest sytuacja w Kownie i na Kowieńszczyźnie, które jeszcze przed wojną były prężnymi ośrodkami polskości. Polacy stanowili ponad 20 proc. mieszkańców Kowna. Dzisiaj z kolei jak powiedziała — „nie wiem co będzie, jak odejdzie nasze pokolenie”. Obecnie w Kownie Polacy stanowią mniej niż 1 proc. ludności miasta. Jednym z powodów skuteczności totalnej lituanizacji Franciszka Abramowicz nazwała zakaz otwarcia w Kownie po wojnie szkoły polskiej. „Trwajcie w polskości! Pokażcie jak Polacy mimo wszystko potrafią walczyć o swoją narodową godność” — wezwała delegatka z Kowna.

O innym raczej dobrowolnym sposobie wynaradawiania się mówiła honorowy prezydent Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Helena Miziniak z Wielkiej Brytanii. „Bądźcie czujni w swoich zmaganiach o zachowanie polskości. Dzisiaj w bardzo otwartej UE europejskiej nie jest to łatwym zadaniem. W Wielkiej Brytanii mieszka ponad 1 milion Polaków, ale oni nie walczą tak jak walczycie wy”.

Jan Rynkiewicz, były wieloletni prezes wileńskiego oddziału ZPL, odniósł się w swym wystąpieniu do posiedzenia polsko-litewskiego parlamentarnego zespołu do spraw trudnych. „Nie ma trudnych spraw w stosunkach polsko-litewskich. Te problemy, o których ciągle mówimy, można rozwiązać w ciągu jednego tygodnia. Potrzebna jest tylko dobra wola władz Litwy” — powiedział Jan Rynkiewicz. Wezwał także członków Związku Polaków do aktywnego udziału w niezwykle ważnych jesiennych wyborach do Sejmu. „Przekroczenie 5-procentowego progu wyborczego jest całkiem realne. W ZPL-u mamy dzisiaj 10 tys. członków. Niech każdy z tych 10 tys. zaagituje na AWPL chociażby 10 osób i nasza partia odniesie wyborczy sukces” — powiedział.

O potrzebie zachowania jedności wśród Polaków na Litwie mówił przewodniczący „Wspólnoty Polskiej” Longin Komołowski. „Zachowanie sojuszu pomiędzy ZPL i AWPL daje nadzieję na to, że wasze problemy zostaną rozwiązane” — powiedział prezes „Wspólnoty Polskiej”.

Do jedności Polaków przed wyborami do Sejmu nawoływał również sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy, adwokat, były prezes miejskiego oddziału ZPL Czesław Okińczyc. Opowiedział także o dyskusji, jaka odbyła się w 1989 roku podczas tworzenia się Związku Polaków z ówczesnym przewodniczącym Sąjūdisu profesorem Vytautasem Landsbergisem. Landsbergis naciskał, aby nazwa nowej organizacji była Związek Polaków „w Litwie”, a nie „na Litwie”. Wówczas Polacy nie ustąpili.
„Na” czy „w” to wydawałoby się tylko jedno słowo, ale jak wielkie ma znaczenie” — mówił mecenas.

Wiceminister kultury Litwy Stanisław Widtmann odczytał okolicznościowy list od ministra Arūnasa Gelūnasa oraz poinformował, że już w najbliższym czasie szef resortu zaprosi na spotkanie nowe kierownictwo ZPL.

Podczas dyskusji nad zmianami Statutu ZPL Stanisław Pieszko zaproponował ograniczenie liczby kadencji prezesa Związku. Wysunął propozycję, aby ta sama osoba nie mogła sprawować funkcje prezesa ZPL dłużej niż dwie kadencje z rzędu. Zjazd jednak zdecydowaną większością głosów odrzucił tę propozycję.

W trakcie wyborów nowych władz Związku Polaków na Litwie na kolejną, piątą kadencję zaproponowano posła na Sejm Michała Mackiewicza, którego kandydaturę poparli największe oddziały Związku: miejski wileński, rejonów wileńskiego, solecznickiego i święciańskiego oraz przedsiębiorcy, byłego prezesa Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie Michała Kleczkowskiego. Kleczkowski jednak przed głosowaniem zdjął swoją kandydaturę.

Na Michała Mackiewicza głosowało 396 delegatów, 1 był przeciwko, 12 wstrzymało się od głosu. Zjazd zmienił z kolei obydwu zastępców prezesa. Nowymi wiceprezesami zostali wybrani prezes święciańskiego rejonowego oddziału ZPL Irena Bejnar, która będzie odpowiadała za koordynacje działalności mniejszych oddziałów oraz Włodzimierz Sieniuć, który dotychczas był prezesem Centrum Sportowego ZPL. Teraz będzie odpowiadał za politykę młodzieżową całego Związku. Zjazd także wybrał 30-osobową Radę ZPL.

Przyjęto także rezolucję zjazdu: w zakresie oświaty polskiej na Litwie, publicznego używania języka mniejszości, reprywatyzacji ziemi na Wileńszczyźnie, pisowni imion i nazwisk Polaków w dokumentach tożsamości, praw wyborczych, dysproporcji we wspieraniu kultury i zachowaniu tożsamości narodowej.

Zjazd zwrócił się z prośbą do władz Polski o przyznanie wsparcia finansowego dla Wileńskiej Filii Uniwersytetu w Białymstoku na zakup działki pod budowę siedziby Filii.

Kurier Wileński    28.05.2012 r.