Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


XI zjazd Związku Polaków na Litwie


Na zjeździe ZPL — o sprawach Polaków i zmianie statutu

„Bez sensu jest zwalczanie nas”

Opinie co niektórych sceptyków, że nie ma podstaw, by obrady XI Zjazdu ZPL odbywały się w Centrum Konferencyjnym Hotelu „Karolina”, podczas gdy w Wilnie jest Dom Kultury Polskiej, były przedwczesne. W tej prawie 700-osobowej sali ledwie zmieścili się wszyscy przybyli na zjazd. Jedynie delegatów było ponad 500.

Na forum polskiej organizacji przybyło wielu szanownych gości, co świadczy o wysokiej randze zjazdu sprawozdawczo — wyborczego. A to przede wszystkim Marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, któremu towarzyszył wicemarszałek Sejmu Litwy Česlovas Juršenas. Przybył nowo mianowany prezes Fundacji Pomocy Polakom na Wschodzie Wiesław Turzański, jak zawsze, w najbardziej doniosłych sprawach jest z nami prezes Stowarzyszenia „Wspólnoty Polskiej” prof. Andrzej Stelmachowski, podobnie, w takich chwilach są razem dyplomaci reprezentujący Państwo Polskie na czele z ambasadorem Januszem Skolimowskim i konsulem generalnym Stanisławem Cygnarowskim.
Doradca premiera RP Michał Dworczyk, poseł do Parlamentu Europejskiego Witold Tomczak, prezes Europejskich Wspólnot Polonijnych Helena Mizianiak — również znają nie od dziś nasze problemy i zapewniali w swych przemówieniach, że będą popierać na wszystkich szczeblach żądania polskiego środowiska na Litwie.
Aktywność i zaufanie
Jakie to są problemy? Prezes ZPL Michał Mackiewicz w swym przemówieniu nie poskąpił słów pochwały pod adresem aktywności naszych rodaków, jeśli chodzi o ich działania na rzecz ugruntowania tożsamości narodowej Polaków, pod adresem młodzieży, która również bierze czynny udział w pracy społeczeństwa polskiego, a wspieranie inicjatyw młodzieżowych będzie jednym z najważniejszych zadań ZPL. Osiągnięcia ostatnich lat, ciekawsze inicjatywy były ilustrowane na telebimie, co dodawało autentyczności tego, co mówił prezes.
Jak zaznaczył Michał Mackiewicz, że chciałoby się, aby powtarzane od lat problemy, o których się niejednokrotnie mówi, że są rozstrzygane, nareszcie były rozstrzygnięte. A chodzi nadal i o pisownię nazwisk polskich w wersji oryginalnej, o zakusy na zmniejszenie praw nauczania w języku polskim, o dyskryminującej w stosunku do rdzennych Polaków Ustawie o Obywatelstwie, o przygotowywanej niekorzystnej dla mniejszości narodowych Ustawy o Mniejszościach Narodowych (w magazynowym numerze naszego dziennika o tych sprawach mówił dla „Kuriera” prezes Michał Mackiewicz).
Wiszą w powietrzu nowe zagrożenia
Oprócz znanych spraw, znowu wyłaniają się takie, które mogą stanowić zagrożenie dla zamieszkałych w danej miejscowości Polaków. Chodzi o „wiszący w powietrzu” nowy podział administracyjny, co może spowodować rozparcelowanie Wileńszczyzny, a przede wszystkim rejonów wileńskiego i solecznickiego. A to znaczy, że obecnie zwarcie zamieszkujący region Polacy mogą być rozproszeni.
Obawy przedwczesne? Chciałoby się wierzyć. Jednak doświadczenie wykazuje, że bardzo często w ten czy podobny sposób władze litewskie na różnych szczeblach sprawdzają czujność społeczności polskiej.
Sprawdzian na czujność
Co więc trzeba robić? ZPL i AWPL ma również w tym praktykę, jak to było w przypadku zbierania podpisów w obronie szkolnictwa w języku polskim. Przypomnijmy — 52 tys. podpisów protestu zostały przekazane do najwyższych władz Litwy.
Niczym programowa sentencja zabrzmiało: „ Bez sensu jest zwalczanie nas, to niemożliwe”.
Cała sześcioletnia kampania zwalczania ZPL przez grupę poprzedniego kierownictwa ZPL, jak określił Michał Mackiewicz, „antypolska kampania oszczerstw” — teraz już nie ma w naszym kraju wzięcia, gdyż Polacy się przekonali, kto jest kto. A obecny ZPL może się poszczycić, że doprowadził do logicznego zakończenia formalną stronę — ZPL jest organizacją zarejestrowaną, ma wszelkie niezbędne insygnia władzy.
Nóż w plecy
„Nożem w plecy” nazwał Michał Mackiewicz zaskakującą decyzję akcjonariuszy Universitas Studiorum Polona Vilnensis, która praktycznie uniemożliwiła powołanie filii Uniwersytetu Białostockiego. Chodzi o to, że mimo uprzednich zapewnień, udziałowcy USPV wyrazili gotowość przekazania dla celów uczelni tylko część lokali, nabytych dla wileńskiej polskiej uczelni. Zgodnie z ustawodawstwem litewskim, brak lokali nie spełnia wymogów stawianych wobec tego typu uczelniom, a to powoduje zwłokę w rozpoczęciu w Wilnie działalności filii polskiej uczelni.
Ziemia nie dla rdzennych mieszkańców
Najbardziej ostrym problemem, jak powiedziano na zjeździe i o czym sygnalizuje Rezolucja Zjazdu, jest sytuacja ze zwrotem ziemi w Wilnie i na terenach podwileńskich. Podczas, gdy w całym kraju reforma już praktycznie jest zakończona, w rejonie wileńskim według oficjalnych danych zaledwie 64 proc. właścicieli ziemi otrzymało ją. Faktycznie zaś, jak zaznaczono na zjeździe, rdzennym mieszkańcom ziemia została zwrócona zaledwie w 40 proc. Najgorszy jednak wskaźnik jest w Wilnie — zaledwie 7,5 proc. właścicieli otrzymało swoją ojcowiznę. Jednak nadal, jak zaznaczono na zjeździe, topnieją areały ziemskie, ale nie jest oddawana dla tych, którym ona się należy od dziada pradziada. Społeczność polska jest zaniepokojona tym, że władze stołeczne do zwrotu planują zaledwie trzecią część ziemi. A reszta? Sztuczne blokowanie zwrotu ojcowizny ma też kontekst polityczny. Jego celem jest wyrugowanie społeczności polskiej z wartościowej ziemi w Wilnie.
„Wasze problemy - naszymi problemami”
Co prawda, wicemarszałek Sejmu litewskiego Česlovas Juršenas próbował ten problem odpolitycznić, mówiąc, że na Kowieńszczyźnie również są podobne problemy, ale tam nie zwraca ziemi Litwin Litwinowi, więc problemu narodowościowego nie można tam ujrzeć. Wicemarszałek przemawiał na zjeździe poprawną polszczyzną w swoisty dla niego dowcipny sposób, zaznaczając, że pochodzi również z Wileńszczyzny, a „wy wszyscy dla mnie jesteście moimi przyjaciółmi”.
Marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz zapewnił, że z ramienia swego stanowiska będzie się starał, aby patronat Senatu nad Polakami za granicą był jeszcze silniejszy. Cieszy to, że ZPL jest organizacją na stale wpisaną w system demokratyczny Litwy, ale bardzo dobrze, że się ubiega o swoje interesy: „Ci, którzy nie zabiegają o swoje problemy, pozbawieni są wpływu na tym wolnym rynku demokratycznym”.
Trzej marszałkowie
Tak się stało, a zauważył to ambasador Janusz Skolimowski, w obradach zjazdu udział wzięli dwaj marszałkowie — prof. Andrzej Stelmachowski, który był marszałkiem pierwszej kadencji oraz aktualny — Bogdan Borusewicz. I to jest znamienne. Jednak znany działacz polityczny Tadeusz Samborski wniósł pewną poprawkę — jest trzech marszałków. Jako aktualny przedstawiciel marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika, byłego marszałka Senatu, którego Wilno wspomina jak najlepszym słowem, również przekazał od pana Struzika słowa pozdrowienia i zapewnienie, że w miarę możliwości zawsze będzie wspierać inicjatywy społeczności polskiej na Litwie. Na potwierdzenie tych słów przypomnijmy piękny występ w teatrze na Pohulance zespołu „Mazowsze” podczas obchodów 100. rocznicy ks. prałata Józefa Obrębskiego, którego sponsorem był Sejmik Województwa Mazowieckiego.

Dyskusja delegatów dotyczyła wielu spraw działalności ZPL. Wszyscy byli zgodni — ten kierunek pracy odpowiada potrzebom chwili.
Na stanowisko prezesa przez wielu mówców był proponowany Michał Mackiewicz. Innych kandydatur nie zgłoszona, toteż jednogłośnie został wybrany na trzecią kadencję.
Co prawda, ta trzecia kadencja będzie trwała trzy lata, a nie jak dotychczas dwa. Jest to zgodne z nowym Statutem ZPL, zatwierdzonym na zjeździe. Według wymogów prawa, ZPL jest teraz stowarzyszeniem, a nie jak dotychczas organizacją społeczną, a organem zarządzania jest teraz Rada w składzie 30 osób, która jest wybierana na zjeździe. Przewodniczącym Rady jest prezes ZPL. Zarząd Główny zmniejszył się do pięciu osób i jest wybierany przez Radę.
W Statucie powiedziane jest, że informacje o ważnych wydarzeniach w życiu ZPL — jak zwołanie zjazdu, reorganizacja czy rozwiązanie ZPL — będą zamieszczane w dzienniku „Kurier Wileński”.
„Dziękuję Panu Bogu i Wam, że mogę uczestniczyć w Waszych obradach. Dziękuję panu Bogu, że mogę razem z żoną i synem pokłonić Matce Boskiej Ostrobramskiej”- powiedział „europoseł” Witold Tomczak.
„Za miłość do Boga, za miłość do Ojczyzny, za miłość do bliźniego” — skandowała w ślad za wysokim gościem sala.

Krystyna Adamowicz