Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Protest przeciwko łamaniu praw Polaków na Litwie
Kurier Wileński 1.08.2011 r.

Przed Urzędem Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, w sobotę, 30 lipca, odbyła się kolejna demonstracja w obronie Polaków na Litwie, zorganizowana przez Stowarzyszenie Memoriae Fidelis, wspierane przez Federację Organizacji Kresowych.

Manifestanci rozwinęli polsko- i angielskojęzyczne transparenty protestujące przeciwko dyskryminacji Polaków („Nie bądźmy obojętni wobec krzywdy Polaków na Litwie”) oraz banery organizacyjne Stowarzyszenia Memoriae Fidelis i Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Rozpoczynający manifestację Aleksander Szycht (Stowarzyszenie Memoriae Fidelis) odniósł się do licznych ostatnio stwierdzeń prominentnych polityków litewskich wypowiadających się na temat położenia Polaków na Litwie oraz stanu stosunków polsko-litewskich. Zwracał uwagę na ich, z jednej strony absurdalny, a z drugiej faryzejsko obłudny, charakter.

Niżej podpisany przytoczył ostatni spektakularny przykład takiego postępowania. Oto w Dziewieniszkach w rejonie solecznickim (Polacy stanowią tam 70 proc. ludności) w budynku będącym własnością Ministerstwa Oświaty, przy czynnym udziale Służby Ochrony Granicy Państwowej, został zorganizowany obóz Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej głoszący hasła: „Nie dla Wschodu czy Zachodu. Litwa dla litewskich dzieci” i domagający się, by „szarym mydłem umyć usta tym, którzy rozmawiają w językach słowiańskich i germańskich”. Przedsięwzięcie to zostało sfinansowane z funduszy rządowych. Jak na razie premier Kubilius ograniczył się do komunikatu oskarżającego anonimowych ktosiów („ktoś podjął”) o działania wymierzone w rządową politykę zmierzającą do „poszerzenia dialogu ze społecznością polską na Litwie” oraz zażądał wyjaśnień.

Swoistym nawiązaniem do tych wypowiedzi były plakaty prezentujące karykatury Arkadiusza Gacparskiego, a przedstawiające:

Prezydent Dalię Grybauskaite apelującą o cierpliwość na tle osiłka zrywającego tabliczkę z polską nazwą ulicy;

Premiera Andriusa Kubiliusa apelującego o wyrozumiałość w trakcie kradzieży aktów własności (ziemi) z kasy pancernej;

Ministra Audroniusa Ažubalisa skarżącego się, że „Litwa ma pewne problemy ze środowiskami skrajnymi” i jednocześnie hołubiącego do każdych z ramion po dwóch „hajlhitlerujacych” wyrostków;

Ministra Oświaty Gintarasa Steponavičiusa apelującego: „Dajcie Litwie więcej czasu” i jednocześnie, skreślającego kolejną polską szkołę;
oraz plakat nawiązujący stylem do smerfów, z wiedźmą Hogatą (Grybauskaite) i Gargamelem (Kubilius) gotującymi małe smerfiątka w białoczerwonych czepeczkach w ogromnym kotle.

Kolejnym punktem programu było wypuszczenie, za zgodą stosownej agencji lotniczej, balonu z przesłaniem do premiera Kubiliusa: „Panie Premierze! Prowadzi Pan prymitywną antypolską politykę. Niech ten balon, który Panu posyłamy, doda Pana polityce nieco polotu”.

Następnie grupa młodych gitarzystów wykonała, opiewającą niedole litewskich Polaków, piosenkę „My sweet Wileńszczyzna” na melodię znanego przeboju „My sweet Alabama”.

W trakcie manifestacji wznoszono okrzyki protestujące przeciwko dyskryminacji Polaków („Stop litewskim szowinistom”) oraz solidaryzujący się z nimi (tradycyjny już: „Wilno-Warszawa wspólna sprawa”).

Lejtmotywem demonstracji był apel do premiera Donalda Tuska. Tyle, że apel nie był skierowany do premiera jako szefa rządu polskiego, lecz do szefa Prezydencji Polskiej w Unii Europejskiej.

Najpierw przypomniano, że w połowie maja Federacja Organizacji Kresowych i Stowarzyszenie Memoriae Fidelis wystąpiły z apelem do Prezydencji Węgierskiej w Unii Europejskiej w sprawie naruszeń praw człowieka i dyskryminacji mniejszości narodowych na obszarze Unii, konkretnie Polaków na Litwie. Pod koniec maja z podobnym apelem wystąpili Polacy litewscy. Po czym odczytano odpowiedź na wystąpienie oraz przekazany do wiadomości Federacji i Stowarzyszenia list premiera Węgier Victora Orbana do Alicji Pietrowicz, prezes Oddziału Wileńskiego Związku Polaków na Litwie.

Następnie zapoznano zebranych z Apelem Federacji Organizacji Kresowych i Stowarzyszenia Memoriae Fidelis do Prezydencji Polskiej w Unii Europejskiej. Po zakończeniu manifestacji przekazano go urzędnikom Kancelarii Premiera RP.

W Apelu zwrócono uwagę, że wymóg niedyskryminacji i kwestia poszanowania i ochrony praw człowieka, w tym obrona praw mniejszości, to wartości traktowane przez Unię jako uniwersalne (powinny obowiązywać na całym świecie). Jednocześnie instytucje Unii Europejskiej ignorują sytuację, gdy politykę dyskryminacji, pozbawiania praw oraz nieposzanowania godności własnych obywateli, tyle że należących do mniejszości narodowej, prowadzi jedno z państw Unii — Litwa.

Z punktu widzenia Prezydencji Polskiej nie jest to kwestia partykularna, lecz ogólnounijna. Od jej rozwiązania zależy wiarygodność Unii, zarówno wewnątrz Unii jak i na arenie międzynarodowej.

Jest przecież niedopuszczalne — stwierdzono w Apelu — by dyskryminacja, ksenofobia, nacjonalizm i swoisty autorytaryzm władzy były codziennością w państwie będącym członkiem Unii Europejskiej.

Jest skrajnie niewiarygodne, gdy instytucja, na obszarze której dochodzi do drastycznego gwałcenia praw mniejszości narodowych, upomina się o przestrzeganie tych praw na arenie międzynarodowej. Trwającej od odzyskania przez Litwę niepodległości, a więc już od dwudziestu lat, dyskryminacji Polaków na Litwie — apelowano — czas wreszcie położyć kres.

Warto dodać, że manifestacja cieszyła się sporym zainteresowaniem mediów elektronicznych — stacji radiowych i telewizyjnych. I tym razem, jak wielokrotnie przedtem, manifestantom nie sprzyjała aura. Cały czas kropił początkowo niezbyt uciążliwy, lecz stopniowo coraz intensywniejszy deszcz.

Adam Chajewski
wiceprezes Federacji Organizacji Kresowych