Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Uroczyste obchody 15-lecia wznowienia stosunków dyplomatycznych między Polską i Litwą

Deklaracja o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy, Traktat Polsko-Litewski, wiele umów dwustronnych, wreszcie deklarowane partnerstwo strategiczne z jednej strony. Z drugiej zaś "wrzodowe" problemy oświatowe polskiej mniejszości na Litwie i litewskiej w Polsce, skandaliczny proces reprywatyzacji majątków litewskich Polaków, tkwiąca w martwym punkcie realizacja dwustronnych projektów energetycznych, wreszcie zakrawająca już na paranoję kwestia pisowni polskich nazwisk w litewskich paszportach.


Lista wspólnych dzieł i "bezczynów" może być długa. Stanowi ona tło a zarazem i miernik rozwoju wznowionych przed 15 laty stosunków dyplomatycznych między Litwą i Polską.

Po rozpadzie Związku Sowieckiego dwa sąsiadujące kraje mogły rozpocząć pisanie wspólnej księgi nowych stosunków. Mimo wielowiekowej wspólnej historii dwóch narodów - pisanie współczesnej kroniki bynajmniej nie było kontynuacją wspólnych dziejów. Wobec wypaczeń okresu międzywojennego i przerwą w egzystencji czynników państwowości po obu stronach granicy w okresie okupacji sowieckiej Litwini i Polacy musieli rozpocząć księgę od nowa, od białych stron. Napisanie prologu do wspólnego dzieła nastąpiło niedługo po proklamowaniu 11 marca 1990 roku przez Radę Najwyższą niepodległości Republiki Litewskiej. Już 13 marca 1990 roku Polska w oświadczeniu rządu poparła niepodległościowe dążenia Litwy.

26 sierpnia 1991 roku Krzysztof Skubiszewski, minister spraw zagranicznych RP wyraził gotowość Polski do nawiązania stosunków dyplomatycznych z krajami bałtyckimi. 2 września 1991 roku w Wilnie doszło do wymiany listów między ministrami spraw zagranicznych Polski i Litwy w sprawie nawiązania stosunków międzypaństwowych, a 5 września przywrócono stosunki dyplomatyczne między Polską i Litwą.

1992 i 1994 rok zaowocował całymi rozdziałami księgi dziejów dwustronnych w historii najnowszej obydwu krajów. 13 stycznia 1992 roku w Wilnie została podpisana przez ministrów spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego i Algirdasa Saudargasa Deklaracja o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską. Deklaracja zawierała kwestie wzajemnej rezygnacji z wszelkich roszczeń terytorialnych, traktowania mniejszości narodowych zgodnie z międzynarodowymi standardami, ochrony zabytków historii i kultury, uregulowania współpracy gospodarczej.

Później, 26 kwietnia 1994 roku prezydenci Lech Wałęsa i Algirdas Brazauskas uroczyście podpisali w Wilnie Traktat między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy.

Te dwa dokumenty stały się osią układów miedzy Litwą i Polską.

Chociaż teksty obydwu dokumentów napisane poprawną polszczyzną i poprawnie po litewsku pięknie legły na czyste kartki, przypisy do nich są do dziś pisane i nie zawsze poprawną polszczyzną podwileńskich Polaków. Dotyczą spraw tak zaległych.

O nich będzie też mowa w Wilnie podczas dzisiejszych uroczystości z okazji 15-lecia wznowienia stosunków dyplomatycznych między Polską i Litwą.

Uroczystość obchodów

Po raz pierwszy rocznica nawiązania stosunku międzypaństwowych będzie obchodzona z wielką galą - Msza święta w Katedrze Wileńskiej z udziałem prezydentów Litwy i Polski Valdasa Adamkusa i Lecha Kaczyńskiego, ceremonia uroczystych obchodów rocznicy wznowienia stosunków dyplomatycznych, parada wojskowa z udziałem kompanii honorowej Wojska Polskiego i Wojska Litewskiego oraz okolicznościowe wystawy, koncerty, przyjęcia. Będzie też spotkanie prezydenta Polski z przedstawicielami społeczności polskiej na Litwie. Temat? Od lat wiadomy.

W uroczystościach bądź co bądź jubileuszowych uczestniczą również przewodniczący parlamentów Polski oraz Litwy a także szefowie wielu resortów Polski i Litwy.

Od polonofobii do stosunków prawie wzorowych

15 lat temu wielu Litwinów patrzyło na Polskę przez optykę wytworzoną jeszcze w okresie 20-lecia międzywojennego gdy Polska była dla nich krajem który jak mówili - “okupował” ich odwieczną stolicę – Wilno”. Mimo, że posierpniowa Polska dążyła do jak najszybszej normalizacji stosunków z Litwą, która w 1990 roku wybiła się na niepodległość z pod sowieckiej okupacji i zapewniała, że nieroszczy żadnych pretensji wobec Wilna, Litwa przez swoje pierwsze lata niepodległości pozostawała nieufna wobec Warszawy. Nieufność Litwinów także budziła 300 tysięczna polska społeczność zamieszkała głównie w Wilnie i okolicach. Litewskie kręgi nacjonalistyczne, bardzo wpływowe wówczas, wprost nazywali miejscowych Polaków piątą kolumną. Spore emocje w tych kręgach budziła także pomoc jaką Polska zaczęła udzielać dla swoich rodaków na Wileńszczyźnie. Zrażone litewskim nacjonalizmem litewscy Polacy wówczas zaczęli realizować pomysł na utworzenie polskiej autonomii na Litwie, co nie wątpliwie jeszcze bardziej zaogniło polsko – litewskie stosunki.

Jednak już wówczas zaczęto otwarcie mówić, że polonofobia na Litwie na początku lat 90-tych ma swe źródła nie tylko w fatalnym dla stosunków pomiędzy obydwoma narodami okresie międzywojennym, ale również jest dopingowana przez służby specjalne wielkiego wschodniego sąsiada, który za wszelką cenę nie chciał polsko-litewskiego zbliżenia. Pierwszą jaskółką ocieplenia między państwowych stosunków stało się podpisanie w 1994 roku Traktatu między Polską i Litwą. Podpisaniu dokumentu towarzyszyli ostre protesty litewskich nacjonalistów.

Wspólna historia, wspólna przyszłość

Przewodniczący komitetu spraw zagranicznych litewskiego Sejmu prof. Justinas Karosas uważa jednak, że rzeczywisty przełom w naszych stosunkach zaczął się w znacznej mierze dzięki prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.

- Nie można mówić, że i przed tym stosunki pomiędzy naszymi krajami byli bardzo złe, chociaż owszem było wszystkiego. Jednak strategiczny przełom zaczął się dzięki zaangażowaniu się prezydenta Kwaśniewskiego. Musimy również pamiętać, że pomimo trudnych okresów w dziejach obydwu narodów mieliśmy o wiele bardziej długi okres wspólnej I Rzeczpospolitej. Mimo że od jej upadku dzielą nas stulecia to jej wpływ na stosunki między Litwą i Polską odczuwamy również dzisiaj. I ten wpływ też zadziałał - powiedział Justinas Karosas.

Dzisiaj sytuacja mimo licznych problemów jest zupełnie inna niż 15 lat. Artur Płokszto – ekspert gospodarczy, poseł na Sejm litewski w latach 1992-2004, były wiceprzewodniczący Zgromadzenia międzyparlamentarnego Sejmów Litwy i Polski uważa, że niezwykłym czynnikiem który wpłynął na polsko litewskie relacje stało się przystąpienie naszych krajów do UE i NATO.

- Za te 15 lat stosunki między naszymi obydwoma państwami i narodami uległy znaczącej zmianie. Do najważniejszych osiągnięć w tym okresie zaliczyłbym bez wątpienia przystąpienie obydwu naszych krajów do UE i NATO. Tu było w ostatnich latach autentyczne wzajemne wspieranie się, chociaż w czasach nawiązywania stosunków dyplomatycznych niewiele na to wskazywało. Innym znaczącym osiągnięciem tego okresu jest spadek napięcia w stosunku do Polski i Polaków wewnątrz Litwy. Mamy już za sobą okres wzajemnej nieufności, jeżeli 15 lat temu na stosunki dwustronne mieli wpływ litewscy nacjonaliści, to dzisiaj po prostu zostali zepchnięci na margines - powiedział Artur Płokszto.

Jego zdaniem, pozostało niestety w stosunkach między Polską i Litwą jeszcze i sporo problemów.

- Po wstąpieniu do UE można dostrzec słabą współpracę w organach wspólnoty europejskiej. Zresztą to można zrozumieć, każdy z krajów ma różne interesy. Niewątpliwie wiele problemów mamy w dziedzinie integracji gospodarczej. Nie doszło do sfinalizowania żadnego z dużych projektów infrastrukturalnych: połączenia drogowego Via Baltica, mostu energetycznego, połączenia kolejowego Rail Baltica - powiedział Płokszto. - Trzeba jednak przyznać że ostatnio coś również ruszyło w naszych strategicznych projektach gospodarczych. Mam tu na myśli przede wszystkim sprzedaż dla PKN Orlen rafinerii w Możejkach oraz szanse na udział Polski w budowie trzeciego reaktora w ignalińskiej elektrowni atomowej - dodał.

Były wiceprzewodniczący Zgromadzenia międzyparlamentarnego Sejmów Litwy i Polski uważa też, że o ile Polska i Litwa ma problemy ze strategicznymi projektami, to znacznie lepiej wygląda sytuacja w dziedzinie współpracy średniego i małego biznesu obydwu krajów. Prywatna inicjatywa okazała się o wiele bardziej elastyczna niż struktury rządowe. Najbardziej dobitnie świadczy o tym masa polskich towarów na półkach litewskich sklepów.

- Niestety jak i 15 lat temu sporo nierozwiązanych problemów ma polska mniejszość na Litwie. Jak i wówczas ślimaczym tempem odbywa się zwrot ziemi, każdy zakręt litewskiej reformy oświatowej nie wiadomo dlaczego uderza najostrzej w polskie szkolnictwo na Litwie. Sumując minione 15-lecie można stwierdzić, że polsko-litewskie stosunki są wzorowe na szczeblu państwowym, jednak gdyby zapytać szeregowych obywateli obydwu państw, co im to konkretnie przyniosło, zapewne usłyszelibyśmy wymowne milczenie – powiedział Artur Płokszto.

Robert Mickiewicz,
Stanisław Tarasiewicz


"Kurier Wileński"
04.09.2006 r.