Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Europo, obroń!

13 grudnia 2005 roku z inicjatywy AWPL przed siedzibą powiatu wileńskiego przy stołecznej alei Konstytucji odbył się wiec protestu przeciwko pogwałceniu praw mieszkańców Wileńszczyzny w odzyskiwaniu zagrabionej przez sowietów ojcowizny. Wtedy też postanowiono, że, o ile ten wiec protestu nie przyniesie pozytywnych zmian, będą organizowane pikiety przed znajdującymi się w Wilnie placówkami dyplomatycznymi państw-członków Unii Europejskiej. By wieść o dziejącej się w zdecydowanej większości dla Polaków krzywdzie poszła w świat. Co więcej, by Bruksela zechciała skłonić władze w Wilnie do respektowania praw właścicieli bądź spadkobierców do zwrotu należnej im ziemi.
Ponieważ po roku czasu stan rzeczy w tym bynajmniej nie uległ poprawie, zdesperowali ludzie 21 grudnia br. zorganizowali pikietę przed ambasadą Finlandii, która aktualnie przewodniczy Unii Europejskiej. Wprawdzie, ponieważ placówka dyplomatyczna tego państwa jest rozlokowana przy niezwykle ruchliwej ulicy Kłajpedzkiej, łączącej Starówkę Wileńską ze śródmieściem, władze wydając zezwolenie zastrzegły, iż liczba protestujących przed samą ambasadą nie może przekroczyć 20 osób. Tym niemniej ogłoszenia o pikiecie znalazły szerszy odzew. Z Wilna jak też nieraz z odległych nawet zakątków Wileńszczyzny zgromadziło się tu około 100 osób. Sprowadzonych dziejącą się im krzywdą, a każącą wołać wręcz o pomstę do nieba. Czego jakże wymownie dowodziły hasła, wypisane na transparentach: ”Don’t break human rights!”, „Europo, obroń nasze prawa!”, „Neobolševizmui - ne!”, „Korupcijai - ne!”.


Pikietę zagaił jej główny organizator Czesław Tomaszewicz - mieszkaniec Wilna, już od lat 15 heroicznie walczący o zwrot należącej mu na Antokolu ojcowizny. Opowiedziawszy, co skłoniło jego i innych właścicieli do nagłośnienia tematu mordęgi ze zwrotem ziemi w UE, pokrótce przedstawił własną z tym „golgotę”, o której tak na dobrą sprawę można książkę napisać albo film nakręcić.
Doradca frakcji AWPL w samorządzie m. Wilna Jarosław Kamiński mówił o całkowitej samowoli i arogancji władz na wszystkich szczeblach, o tym, jak ziemia, zamiast trafić w ręce prawowitych właścicieli, osiada w mafijnych strukturach, jak znajdowany jest byle powód, by wykołować ludzi. Następnie mówca odczytał kolejno po litewsku i po polsku tekst rezolucji pikiety, którą po tym, gdy została zaakceptowana burzliwymi oklaskami, wspólnie z Czesławem Tomaszewiczem odniósł do fińskiej ambasady. Jej pierwszy sekretarz Jussi Soini i drugi sekretarz Christian Heikkinen zapewnili, że dokument ten zostanie przekazany pod właściwym adresem, co zgromadzeni skwitowali zgodnym skandowaniem: „Europo, obroń nasze prawa!”.
Podobnie zgodnie potaknięto zastrzeżeniu prowadzącego pikietę Jarosława Kamińskiego co do ewentualnych dalszych akcji protestacyjnych pod ambasadami państw członkowskich UE w Wilnie, jeśli ta przed fińską placówką dyplomatyczną pozostanie bez echa. Pikietę finalizowały życzenia świąteczne, poparte nadzieją, że rok 2007 spowoduje korzystne przemiany w zwrocie ziemi prawowitym właścicielom.

Henryk Mażul


REZOLUCJA
AKCJI PROTESTU PRZED AMBASADĄ FINLANDII,
PRZEWODNICZĄCEJ UNII EUROPEJSKIEJ


Po upływie 15 lat od podjęcia przez państwo Litewskie zobowiązań dotyczących zwrotu prawowitym właścicielom ziemi znacjonalizowanej przez sowietów około połowy właścicieli w mieście Wilnie, rejonach solecznickim, wileńskim, trockim dotychczas nie odzyskało należnych im gruntów i innego mienia. Jednocześnie należąca do nich ziemia masowo jest rozdzielana dla innych osób z pogwałceniem nie tylko aktów prawnych państwa litewskiego, ale i zobowiązań międzynarodowych. Nie są przestrzegane przyrodnie prawa człowieka do własności prywatnej, zapisane w „Powszechnej deklaracji praw człowieka”, uchwalonej przez ONZ i ratyfikowanej przez Litwę.
Władza całkowicie straciła kontrolę lub przymyka oczy nad urzędnikami odpowiedzialnymi za planowanie i zwrot ziemi. Otwarcie są łamane ustawy, nieprzestrzegane terminy. Arogancja urzędników i ich poczucie bezkarności prowadzą do chaosu w procesie restytucyjnym. Ostatnio wyszły na jaw skandaliczne przypadki, związane ze zwrotem ziemi w mieście Wilnie, rejonach wileńskim i trockim. Niestety, dotychczas większość urzędników, będących bezpośrednimi winowajcami tego rozgardiaszu, nie zostało pociągniętych do odpowiedzialności.
W rejonach podstołecznych ziemię zwrócono dla zaledwie 50 proc. pretendentów, w mieście Wilnie dla około 9 proc., podczas gdy w większości innych rejonów Litwy wskaźnik ten osiągnął 100 proc. Skandaliczne wręcz jest zachowanie się władzy nie postrzegającej, że w rejonach podstołecznych, zamieszkałych w większości przez Polaków czekających na zwrot ojcowizny, masowo jest „przenoszona” ziemia z innych rejonów Litwy lub bezprawnie dzielona dla biznesmenów, co doprowadza do sztucznej zmiany składu narodowościowego tych terenów. Takie działania są sprzeczne z artykułem 16 Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych głoszącym, iż „Strony powstrzymują się od stosowania środków, zmieniających proporcje narodowościowe ludności w rejonach zamieszkałych przez osoby należące do mniejszości narodowych i mających na celu ograniczenie praw i wolności wynikających z zasad zawartych w niniejszej Konwencji ramowej”. Z powodu ogólnego opóźniania zwrotu ziemi w tych rejonach wielu miejscowych mieszkańców, którzy złożyli przed 5-10 laty podania o przeniesienie ziemi z jednej wsi do innej w celu połączenia gospodarstw lub otrzymania ziemi bliżej miejsca zamieszkania, dotychczas nie otrzymała należytych im nadziałów, natomiast w kolejce przed nimi znajdują się spryciarze, którzy naruszając prawo, posługując się skorumpowanymi notariuszami przekupili zaświadczenia o prawie do własności, chociaż sami żadnej nigdy nie posiadali. Tak na przykład tylko w jednej gminie kowalczuckiej dla ponad 100 miejscowych mieszkańców, czekających na ekwiwalentny zwrot ziemi, po 7-8 lat dziś jej po prostu zabrakło. Natomiast ich ziemia jest już rozdana, stąd mogą zostać bez niczego.
Jak podaje prasa, naganne jest również zachowanie się rządu w zaistniałej sytuacji. Oczywistym nieprzestrzeganiem 12 artykułu Ustawy (restytucyjnej) o przywróceniu własności na zachowane mienie nieruchome i orzeczenia Sądu Konstytucyjnego RL z dn. 2 kwietnia 2001 jest uchwała rządu nr 723 z dnia 30 czerwca 2005 r. (rozszerzająca granice rezerwatów w Werkach, Turniszkach, Kolonii Wileńskiej, Zielonych Jeziorach). W miejscowościach tych ludzie od lat 15 czekają na zwrot należności. Naruszając wspomniany artykuł 12 Ustawy, władza odmowę oddania nadziałów motywuje tym, że znalazły się one na terenie rezerwatu i nie podlegają zwrotowi.
Uchwała nr 808 z 21 lipca 2005 uznała targowisko w Gariunai za obiekt wagi państwowej, a tym samym potwierdziła bezprawną nacjonalizację gruntów, o które również od 15 lat ubiegają się prawowici właściciele. Inny przykład, władze próbowały ukryć przed pretendentami w Wismalukach, na byłym poligonie, około 60 ha ziemi (z których 40 ha jest wolnych), mgliście tłumacząc się społecznym interesem.
Kontroler sejmowy RL Virginija Pilipavičiene niejednokrotnie podkreślała, że na mocy jedynej uzasadnionej podstawy wolna (niezabudowana) ziemia może być uznana za państwową, jeżeli w trybie ustalonym przez państwo są na nią sporządzone plany detaliczne (tzn. do orzeczenia Sądu Konstytucyjnego RL z dn. 2 kwietnia 2001 i wejścia w życie artykułu 12 Ustawy restytucyjnej).
Takie przykłady zachowania się nawet rządu RL naturalnie rodzą bezprawie w przebiegu procesu restytucji na Litwie. Naszym zdaniem, zaistniała sytuacji doprowadzi do wybuchu niezadowolenia społecznego i nawet zamieszek.

Od władz Litwy żądamy:

1. Włączenia procesu restytucji do strategicznych (priorytetowych) zadań Państwa Litewskiego i zapewnienia mu środków szczególnej kontroli państwowej na wszystkich szczeblach.

2. Pilne odwołanie uchwał rządu przyjętych po roku 2002, na mocy których z naruszeniem orzeczenia Sądu Konstytucyjnego RL z dn. 2 kwietnia 2001 i artykułu 12 Ustawy restytucyjnej prawowitym właścicelom nie jest zwracana ziemia.

3. Pilnej zmiany ustawy restytucyjnej RL, dającej preferencje dla osób z tego samego starostwa, rejonu, powiatu.

4. Pilnej zmiany aktów prawnych, regulujących sporządzenie projektów regulacji rolnych z wprowadzeniem preferencji czasowych, szczególnie dla podań złożonych przed 5-10 laty.

5. Pociągnięcia do odpowiedzialności urzędników za naruszanie ustaw, samowolę i arogancję oraz za straty materialne i moralne, poczynione prawowitym właścicielom podczas rozstrzygania kwestii zwrotu ziemi bez stosowania terminu przedawnienia.

Prosimy przedstawicieli placówek dyplomatycznych państw Unii Europejskiej o upomnienie i wpłynięcie na władze Litwy odnośnie wykonywania i przestrzegania zobowiązań międzynarodowych oraz prosimy o obronę jednego z przyrodnich praw człowieka - prawa do własności.

Wilno, 21 grudnia 2006 r.

"Tygodnik Wileńszczyzny" 28.12.2006 r. - 3.01.2007 r. nr 52 (wydanie internetowe nr 329)