Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Sukces Polaków na Litwie

Polacy będą nadal rządzili na Wileńszczyźnie. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zdobyła większość głosów w rejonach wileńskim i solecznickim


AWPL okazała się politycznym fenomenem. Po 12 latach nieprzerwanych rządów nie tylko zdołała utrzymać władzę, ale nawet powiększyła swój stan posiadania w lokalnych samorządach.

Przed wyborami jeden z liderów konserwatystów, eurodeputowany Vytautas Landsbergis, wezwał Litwinów do "historycznego zwycięstwa" nad AWPL na Wileńszczyźnie. Namawiał swoich zwolenników do meldowania się w rejonie wileńskim, gdzie Polacy stanowią ponad 60 procent mieszkańców. Partie litewskie pozbawiły zaś przedstawicieli Akcji stanowisk w komisjach wyborczych. W dodatku niezwykle aktywną kampanię wyborczą prowadziło inne ugrupowanie mające nadzieję na pozyskanie poparcia polskiego elektoratu - Polska Partia Ludowa.

Wileńszczyznę wprost zalały ulotki i plakaty mówiące o "nieudanych i dyktatorskich rządach AWPL", o"zmarnowaniu historycznej szansy, by Polacy mogli godnie żyć na Litwie", o "opieszałości Akcji w sprawie zwrotu znacjonalizowanej przez Sowietów ziemi". Spoty reklamowe PPL pojawiły się w radiu i telewizji.

Mobilizacja Polaków

Efekt okazał się odwrotny do zamierzonego. Ten zmasowany atak jedynie zmobilizował Polaków. To właśnie pomogło AWPL w odniesieniu kolejnego zwycięstwa.

W rejonie wileńskim uzyskała 19 mandatów w 27-osobowej radzie. (poprzednio miała 16). W rejonie solecznickim otrzymała 20 mandatów na 25, o trzy więcej niż w radzie poprzedniej kadencji.

W tych rejonach Polacy będą rządzić samodzielnie. Podobnie jak w poprzedniej kadencji polska partia będzie miała też sześć miejsc w radzie Wilna. W rejonie trockim AWPL straciła jeden mandat i będzie miała ich pięć. W rejonie święciańskim zdobyła trzy mandaty.

Ogółem na listy AWPL głosowało prawie 58 tys. wyborców. To dało jej ósme miejsce wśród 24 partii, które brały udział w wyborach. Sromotną klęsk poniosła PPL. Na partię, której zarzucano, że powstała po to, by rozbić jedność litewskich Polaków, głosowało zaledwie 3,5 tys. wyborców. Nie zdobyła żadnego mandatu. W poprzedniej kadencji miała jednego radnego w samorządzie rejonu wileńskiego.

Prezes AWPL, poseł na Sejm Litwy Waldemar Tomaszewski mówi, że "na sukces trzeba było mocno pracować i to nie tylko podczas kampanii wyborczej, ale podczas całej kadencji". - Nasi ludzi pracowali sumiennie i wyborcy to należycie ocenili -powiedział.

Na prośbę AWPL wybory na Wileńszczyźnie obserwowała grupa polskich parlamentarzystów. Nie odnotowali oni żadnych nieprawidłowości. Naruszenie ordynacji wyborczej zarzucają natomiast samej AWPL litewskie partie i media.

Według nich polscy działacze, a także obserwatorzy, zwozili wyborców do lokali i prowadzili agitację w dniu głosowania. Przewodniczący Głównej Komisji Wyborczej Zenonas Vaigauskas nie wykluczył, że w rejonie solecznickim wyniki wyborów mogą być anulowane.

Tradycyjne partie górą

W skali całego kraju najwięcej mandatów zdobyli socjaldemokraci byłego prezydenta Algirdasa Brazauskasa (296).

Dalsze miejsca zajęli konserwatyści Andriusa Kubiliusa (246), Związek Liberałów i Centrum mera Wilna Arturasa Zuokasa (173), Porządek i Sprawiedliwość zdymisjonowanego prezydenta Rolandasa Paksasa (167), Litewski Związek Chłopski Kazimiery Prunskiene (141) i Partia Pracy utworzona przez kontrowersyjnego rosyjskiego milionera Wiktora Uspaskicha (111).

ROBERT MICKIEWICZ z Wilna
"Rzeczpospolita" ;27.02.2007 r.