Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Kolejne zamieszanie wokół polskich nazw

Władze samorządu rejonu solecznickiego nie usuną tablic z polskimi nazwami ulic umieszczonych obok tablic litewskich - oznajmił we środę mer rejonu Leonard Talmont.

W środę upływa termin zdjęcia tablic, który wyznaczył Najwyższy Sąd Administracyjny.

- Tablice nie zostaną zdjęte. To jest nasza decyzja polityczna. Nasza - prezydium oddziału rejonu solecznickiego Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, którego jestem przewodniczącym - powiedział Talmont w środowym wywiadzie dla polskiej rozgłośni w Wilnie "Radio Znad Wilii".

Zgodnie z obowiązującym prawem, jeżeli polskie tablice nie zostaną usunięte sprawa zostanie przekazana komornikowi.

- Znajdziemy te 1000 litów, by zapłacić grzywnę. Złożymy się i zapłacimy komornikowi - powiedział Talmont, zapewniając, że w sprawie tablic społeczność polska nie ustąpi.

- Powinniśmy wreszcie ustalić, czy żyjemy w państwie prawa, czy jedynie mówimy, że żyjemy w państwie prawa. Mamy już dość unijnych urzędników, którzy przyjeżdżają i tylko klepią nas po ranieniu i zapewniają, że wszystko będzie dobrze - oświadczył Talmont.

Zdaniem Talmonta, polskie tablice na Litwie to jedynie temat zastępczy. - To jest szukanie wroga, próba odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów, z którymi boryka się kraj - uważa mer rejonu solecznickiego.

Mieszkaniec rejonu solecznickiego, rolnik Andrzej Andruszkiewicz w rozmowie polską rozgłośnią w Wilnie wyraził opinię, że sprawy, które wywołują tyle emocji należy rozstrzygać na zasadzie parytetu.

- Przed chwilą zadzwoniłem do wójta gminy Puńsk i zapytałem, czy tablica z napisem Puńsk jest tylko w języku polskim? Poinformował, że od początku roku napis jest również po litewsku - powiedział Andruszkiewicz.

Usunięcia tablic w języku polskim w rejonach solecznickim i wileńskim, w których większość stanowią Polacy, w ubiegłym roku zażądał przedstawiciel rządu na okręg wileński (odpowiednik polskiego województwa) Jurgis Jurkeviczius.

W rejonie wileńskim tablice z polskimi nazwami ulic zostały usunięte na początku bieżącego roku. Samorząd rejonu solecznickiego, zgodnie z decyzją Najwyższego Sądu Administracyjnego, powinien to uczynić do 14 października.

Od dłuższego czasu na Litwie trwa dyskusja na temat stosowania tablic z nazwami ulic w dwóch językach - litewskim i polskim - w rejonach wileńskim i solecznickim, zamieszkanych w 60-80 proc. przez Polaków.

Zgodnie z Europejską Kartą Samorządową, którą Litwa podpisała i ratyfikowała, a także litewską ustawą o mniejszościach narodowych, na terenach zwarcie zamieszkanych przez mniejszość narodową ma ona prawo do napisów informacyjnych w swoim języku. Jest to jednak sprzeczne z litewską ustawą o języku państwowym.

PAP ;14.10.2009 r.