Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


KILKA KRYTYCZNYCH UWAG NA TEMAT PREZENTOWANIA NA ANTENIE TELEWIZJI PUBLICZNEJ PROBLEMATYKI TZW. KRESOWEJ.

Uderzający jest brak przygotowania dziennikarzy do rzetelnego przekazywania informacji na temat historii ziem, które Polska utraciła w wyniku postanowień jałtańskich, razi nieznajomość faktów, dziejów tamtych terenów i roli, jaką odegrało państwo polskie, polska kultura i polski naród na Wschodzie. Najbardziej jaskrawym przykładem może być wypowiedź byłego korespondenta TVP S.A. na Ukrainie redaktora Wiesława Romanowskiego na temat stosunków polsko-ukraińskich w telewizji publicznej w dniu 28 lutego 2007 roku w programie "Kawa czy herbata" . Wspominając o trudnej drodze do porozumienia pomiędzy Polakami a Ukraińcami, jako przyczynę wymienił fakt, że Polska była okupantem na Ukrainie (cytat dosłowny).

Niekompetencja dziennikarzy prowadzi do pojawiania się na antenie telewizji publicznej informacji fałszujących rzeczywistość historyczną i współczesną na dawnym terytorium Rzeczypospolitej (obecnie Litwa, Białoruś, Ukraina). Przykładem może być brak reakcji dziennikarza na komentarz tzw. specjalisty od Wschodu, który mówiąc o Polakach na Białorusi użył sformułowania „Białorusini polskiego pochodzenia” w materiale wyemitowanym 2 marca 2010 roku w głównym wydaniu „Wiad?mości” w Programie 1. TVP S.A. Oprócz tego dziennikarze nagminne używają określeń: „Polonia na Litwie”, „Polonia na Ukrainie”. Znamienne jest pomijanie przez dziennikarzy telewizyjnych przedstawicieli polskich organizacji kresowych przy komentowaniu wydarzeń na Wschodzie, nawet wtedy, gdy dotyczą one sytuacji Polaków tam zamieszkałych ( materiały o Polakach na Białorusi w programach informacyjnych z lutego/marca 2010r., komentarze na ten temat w programie publicystycznym „Kwadrans po ósmej” z 10 lutego 2010 r., rozmowa z gośćmi w programie „Kawa czy herbata” z 8 lutego 2010r.). W efekcie prowadzi to do jednostronnego prezentowania problemów i to nie bez wpływów bieżącej polityki.

Innym skutkiem ignorancji dziennikarskiej może być realizowanie tendencyjnych materiałów informacyjnych, np. w Programie 1. TVP S.A. w porannym wydaniu „Wiadomości” 14 maja 2009 redaktorka Alicja Wosik w felietonie o zniszczeniu nielegalnie postawionego na terenie Polski pomnika bojowników UPA na Chryszczatej, nie wspomniała, kim byli pochowani tam upowcy i jakie mordy na cywilnej ludności polskiej popełniali, nie umieściła opinii osób, które były poszkodowane przez tych zbrodniarzy, natomiast bez uzasadnienia wprowadziła wypowiedź ukraińskiego radnego miasta Lwowa i umieściła opinie przewodniczącego Związku Ukraińców w Polsce. W materiale nie znalazła się informacja o zbeszczeszczeniu przez Ukraińców dokładnie w tym samym czasie we Lwowie pomnika profesorów lwowskich, pośród których był trzykrotny premier Polski prof. Kazimierz Bartel. Na tablicy z nazwiskami naukowców napisano: „Śmierć Lachom” i namalowano faszystowskie swastyki.

Odrębną sprawą jest tworzenie dla Telewizji Polskiej S.A. dokumentów traktujących o historii Polski. Drugiego maja 2009 roku Jedynka wyemitowała film pt. „Obrona Lwowa” w reż. Krzysztofa Langa. Autor porównał Lwowskie Orlęta z 1918 roku do zdegenerowanych młodych nacjonalistów ukraińskich z okresu II wojny światowej, postawił znak równości pomiędzy młodzieżą polską broniącą rodzinnego miasta w 1918 r. a młodzieżą ukraińską zdolną do mordowania dzieci, kobiet i starców w latach 1943/44. W filmie jest scena, w której młodzi Ukraińcy śpiewają pieśń wysławiającą Ukraińską Powstańczą Armię. Ponadto wypowiedzi ukraińskiego profesora Jarosława Hrycaka ze Lwowa prezentujące fałszywe analizy sytuacji we Lwowie w 1918 roku w żaden sposób nie zostały skomentowane przez polskich historyków. Np. zdaniem Hrycaka Polacy we Lwowie wywołali bunt (dosłownie) wobec prawomocnej władzy ukraińskiej, a walki polsko-ukraińskie przyczyniły się do powstania Związku Sowieckiego i zwycięstwa Lenina. Takie prezentowanie historii przez reżysera świadczy o jego tendencyjności i jednostronnym naświetlaniu problematyki walki o Lwów w osiemnastym roku z punktu widzenia doraźnych, ukraińskich interesów politycznych.

Podobnym przykładem manipulacji rzeczywistością historyczną jest film Jadwigi Nowakowskiej pt. „Przeżyli, żeby powiedzieć prawdę” (2006r.) o wydarzeniach marcowych 1945 roku we wsi Pawłokoma, gdzie polska partyzantka poakowska zlikwidowała oddział UPA. Reżyserka całkowicie zignorowała ustalenia polskich badaczy (dr Zdzisław Konieczny "Był taki czas. U źródeł akcji odwetowej w Pawłokomie", Przemyśl 2005) i stanowisko IPN, a swoją wiedzę oparła głównie na relacji ukraińskiego historyka Petro Josyfa Poticznego z Kanady (bohatera filmu) i ukraińskiego działacza z Polski Eugeniusza Misiło (konsultanta naukowego filmu).

Oprac. Ewa Szakalicka, Federacja Organizacji Kresowych. 3.03.2010 r.