Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa

29.04.2006
                                                      STANOWISKO
         Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w kwestii obecnych stosunków
                                                      polsko-ukraińskich

        W latach 1943 - 1944 nacjonaliści ukraińscy dokonali masowej, nie sprowokowanej rzezi cywilnej ludności polskiej Wołynia i Małopolski Wschodniej (Galicji Wschodniej). Według badań wielkich grup historyków polskich i ukraińskich w czasie seminariów znanych pod nazwą „Polska-Ukraina: trudne pytania”, zostało wówczas zamordowanych na tych terenach od 70 do 85 tysięcy Polaków.
         Informowanie o tej zbrodni było przez dziesiątki lat obłożone cenzurą i nigdy żaden przywódca polski, także po odzyskaniu niepodległości, żaden prezydent, żaden premier czy marszałek nie zabierał w tej sprawie publicznie głosu. Od 1990 roku dominowała obawa, że podniesienie tej sprawy może źle wpłynąć na stosunki z wolną już Ukrainą. Ogłoszenie w 2003 roku po raz pierwszy oficjalnych obchodów 60. rocznicy „wydarzeń wołyńskich”, wbrew licznym obawom nie przyniosło negatywnych skutków. Na Ukrainie wywołana aktem polskim gorąca debata, nie przyniosła wzrostu antypolskich wypowiedzi, a Polacy w roku następnym spontanicznie i powszechnie poparli pomarańczową rewolucję. Widać wyraźnie, że Polacy nie wiążą żyjących obecnie Ukraińców z wydarzeniami z przed ponad pół wieku.
         Nasz Związek jest zdania, że jedyną reakcją Ukraińców na ogłoszenie dokonanej przed laty zbrodni, powinno być jej potępienie tak przez Państwo jak i przez Społeczeństwo Ukraińskie.
         Niestety jak na razie na nic takiego się nie zanosi, gdyż działa tu zupełnie zrozumiała niechęć do przyznania zbrodni dokonanej przez własnych rodaków, a po za tym wykreślenie UPA z listy bohaterów i wpisanie jej na listę zbrodniarzy dla wielu Ukraińców jest zbyt trudne. UPA była jedyną formacją czasu wojny, która w swoich oficjalnych zadaniach głosiła walkę o wolną Ukrainę. Dla tej części Ukraińców potępienie UPA było by równoznaczne z pozbawieniem młodzieży ukraińskiej jedynego w okresie wojny idola walczącego o wolność.
         Nasz Związek rozumiejąc problemy Ukraińców, niestety nie może się z nimi liczyć. Zbyt wielka, zbyt okrutna a także całkowicie przez Polskę nie prowokowana była ta zbrodnia. Ukrainie pozostanie skupienie się na powojennej walce UPA z Armią Czerwoną i NKWD, kiedy to, po opuszczeniu tych terenów przez Polaków, była prowadzona przez UPA rzeczywista działalność niepodległościowa.
         Nasze kontakty z Ukraińcami wskazują, że spory jest ich procent, który zna zbrodniczy charakter tej „armii” w stosunku do Polski. Wiedzą oni, że potępienie tych działań jest konieczne, ale nie można się spodziewać ze strony tej grupy zdecydowanej aktywności, przy obecności silnych organizacji pogrobowców nacjonalizmu ukraińskiego. Uważamy, że konieczne są w tej sprawie impulsy ze strony polskiej.
         Jesteśmy zdania, że powściągliwość Władz Polskich, szczególnie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jest za daleko posunięta: Na przykład całkowite milczenie MSZ w sprawie gwałtownej w zeszłym roku agitacji pogrobowców, by Rada Najwyższa Ukrainy przyznała UPA status kombatanta. Nie wolno było Ministerstwu w tej sprawie nie protestować.
         Uważamy, że nasze władze w kontaktach z władzami ukraińskimi powinny bez obaw o negatywne skutki, podkreślać przy każdej okazji konieczność dokonania takiego aktu.
         Nasz Związek obecnie realizuje następujące działania: mające przypominać Ukraińcom o „nie załatwionej jeszcze sprawie polskiej”.
-          wywiera nacisk na Związek Ukraińców w Polsce, aby potępił doskonale im znaną zbrodnię (ZUwP był razem z ŚŻŻAK organizatorem seminariów „Polska-Ukraina: trudne pytania”). Brak potępienia zbrodni przez polskich Ukraińców będących także obywatelami polskimi, uważamy za szczególnie naganne. Można przypuszczać. że brak tego potępienia jest jednym z argumentów wnioskodawców na Ukrainie pod adresem Rady Najwyższej Wieść o tym potępieniu wzmocniłaby grupę światłych Ukraińców. za Bugiem i Sanem.
-          Razem z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu ( przy pomocy IPN i MSZ) organizuje następne seminaria, które mają wyświetlić problemy nierozstrzygnięte w poprzednim cyklu. Wyniki tych seminariów ogłaszane w Polsce i publikowane na Ukrainie będą także ważnym impulsem dla tej grupy Ukraińców wiedzących, że zbrodnię trzeba potępić.
-          Mamy zamiar rozszerzyć i rozpropagować na Ukrainie witrynę w internecie otwartą już, ale tylko w języku polskim, w której publikujemy dowody i wiadomości o tamtych tragicznych wydarzeniach.
-          Staramy się wspólnie z Federacją Organizacji Kresowych skupiającą byłych mieszkańców Kresów II Rzeczpospolitej i ich krewnych, aby doprowadzić do ekshumacji szczątków pomordowanych Polaków z miejsc ich zakopania na najbliższe poświęcone cmentarze katolickie. Podobnie nasz Związek chce postąpić z szczątkami poległych żołnierzy Armii Krajowej przenosząc je na cmentarze wojenne. Tego domagają się rodziny nieżyjących.
Jesteśmy przekonani, że po za tą kwestią odcięcia się żyjących pokoleń od strasznych i popełnionych w okrutny sposób, na dodatek szkodliwych dla Ukrainy czystek etnicznych, które nie przyniosły jej żadnych rzeczywistych korzyści, w naszych wzajemnych stosunkach nie pozostaną problemy przeszłości nas dzielące.