Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Nie ma zgody na kłamstwo

„Prawda jest jedynym fundamentem, na którym może powstać autentyczna przyjaźń i zrozumienie w tej części świata” – te słowa premiera Donalda Tuska, wypowiedziane podczas uroczystości w byłym obozie zagłady Stuthof przywołał wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski otwierając międzynarodową konferencję pt „Polska-Ukraina: przyjaźń i partnerstwo; OUN-UPA: hańba i potępienie” (17 maja 2008). Kalinowski poinformował, że Klub PSL złożył do laski marszałkowskiej projekt uchwały sejmowej potępiającej ludobójstwo dokonane przez OUN-UPA. Nie ukrywał jednak, że koalicjant, czyli PO, pewnie zapisu o ludobójstwie nie poprze. „Przywołam podczas rozmowy z premierem jego słowa o prawdzie jako fundamencie autentycznej przyjaźni” – dodał wicemarszałek.


Kalinowski przypomniał zaangażowanie się PSL w obchody 65. rocznicy apogeum ludobójstwa na Wołyniu. „Jest to rzecz naturalna. Ofiarami zbrodni byli mieszkańcy wsi, a wśród nich także działacze ruchu ludowego, Zygmunt Jan Rumel i Weronika Wąsik” – stwierdził. Nawiązując do współpracy PSL z Kresowym Ruchem Patriotycznym, Kalinowski powiedział: „Próbuje się w mediach przedstawiać inicjatorów obchodów jako nacjonalistów, którzy chcą popsuć stosunki polsko-ukraińskie. Jest to fałsz, nie ma takich zamiarów. Poznałem dobrze działaczy Kresowego Ruchu Patriotycznego i wiem, jakie są ich poglądy i do czego dążą”.

Konferencję zorganizowały: Ogólnopolski Komitet Obchodów 65. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich, Zakład Historii Ruchu Ludowego, Muzeum Niepodległości, Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, Kresowy Ruch Patriotyczny i Stowarzyszenie Współpracy Polska-Wschód. W prezydium konferencji zasiedli: dr Tadeusz Samborski, płk Jan Niewiński, dr Janusz Gmitruk, dr Andrzej Stawarz i Stefan Nawrot. Podczas otwarcia obecny był także poseł do Parlamentu Europejskiego Dariusz Grabowski.

Referaty wygłoszone przez historyków polskich, ukraińskich i rosyjskich – były jednym wielkim oskarżeniem OUN-UPA. Ze szczególnym zainteresowaniem licznie zebrana publiczność (ok. 200 osób) czekała na wystąpienia gości zagranicznych. Dr Jurij Szyłowcew, gen. Walenty Anastasijew i dr Georges Digas reprezentowali ruch weteranów Armii Czerwonej. W chwili obecnej to najbardziej radykalna siła przeciwstawiająca się gloryfikacji przez władze państwowe Ukrainy OUN-UPA. Tzw. Komitet Antyfaszystowski skupia 32 organizacje walczące z kultem UPA. Jak zauważyli mówcy, ich sytuacja pogarsza się z roku na rok. Dr Szyłowcew podał np., że jeszcze w latach 90. dostęp do materiałów archiwalnych był bardzo łatwy, obecnie wszelkie dokumenty dotyczące OUN-UPA są pod ścisłą kontrolą Służby Bezpieczeństwa Ukrainy! Nie ma do nich dostępu. Jedynie zaufani historycy mogą bez ograniczeń korzystać z dokumentów, wydając automatycznie werdykty korzystne dla OUN-UPA. Także powołany przez władze Instytut Pamięci Narodowej (sic!) jest palcówką stricte polityczną, zajmującą się gloryfikowaniem UPA. Szyłowcew pokazał zebranym wydawane masowo foldery, w których przedstawia się UPA jako organizację „narodowo-wyzwoleńczą”, nie pisząc ani słowa o dokonanych przez nią zbrodniach, ani o ideologii szowinizmu, która tę organizację zrodziła. Wezwał zebranych do konsolidacji wszystkich sił sprzeciwiających się kłamstwu o OUN-UPA. Ten apel przyjęty został entuzjastycznie przez zgromadzonych.

Dr Georges Digas przekazał zebranym interesujące informacje na temat pracy aparatu sprawiedliwości w ZSRR, który zajmował się OUN-UPA po 1944 roku. Według danych oficjalnych, pod wpływem OUN pozostawało podczas wojny ok. 300 tys. Ukraińców, z czego w walkach z NKWD i Armią Czerwoną (do 1950 r.) zginęło 120 tys., 60 tys. uciekło na Zachód, a ok. 80 tys. wywieziono na Syberię. Część tych ostatnich pozostała po zwolnieniu na miejscu, osiedlając się i zakładając rodziny. Digas potwierdził, że według danych sowieckich sporą część najbardziej aktywnych stronników UPA zwerbowały zachodnie służby specjalne (głównie amerykańskie).

Z kolei dr Adolf Kondracki, Polak z Ukrainy, zajął się analizą publikacji, jakie na przestrzeni ostatnich lat ukazały się na temat OUN-UPA w języku ukraińskim. Mówca stwierdził jasno, że praktycznie każda pozycja na ten temat jest jawną lub skrytą gloryfikacją UPA. Z wielkim zainteresowaniem przyjęto też referat mgr Oksany Petrusewicz z Rosyjskiej Akademii Nauk. Ta przedstawicielka młodej generacji historyków rosyjskich zajęła się fascynującym tematem „Współdziałanie ludności polskiej z partyzantami radzieckimi w obronie Polaków przed OUN-UPA na Wołyniu w latach 1943-1944”. Autorka korzystała z materiałów przechowywanych z moskiewskich archiwach. Jak ustaliła, pierwsze meldunki z Wołynia napłynęły do Moskwy w drugiej połowie 1942 roku. Z ich treści wynikało, że ludność polska jest nastawiona antyniemiecko oraz że polska konspiracja jest bardzo rozgałęziona. Z czasem, wobec wzrastającego zagrożenie ze strony UPA, Moskwa (dyrektywa WKP-b) zaleciała partyzantom sowieckim wziąć pod ochronę polską ludność i pozyskać ją do współpracy. Plan się powiódł, bo śmiertelnie zagrożeni Polacy uznali sowieckich partyzantów za sojuszników. Doszło nawet do współdziałania z AK, choć ludność polska na terenach, gdzie ta organizacja była w miarę silna, zachowała pewną wstrzemięźliwość. Wniosek autorki referatu był zaskakujący – w wyniku bierności struktur AK i jej niemożności skutecznego przeciwstawianie się UPA – partyzantka sowiecka przechwyciła inicjatywę i nawiązała bardzo bliskie współdziałanie ze strukturami polskiej samoobrony. Powstały liczne polskie oddziały o orientacji lewicowej współdziałające z partyzantami sowieckimi. Autorka zauważyła, że Polacy pamiętający terror sowiecki z lat 1939-1941 zmienili swoje nastawianie i pod wpływem okoliczności i zagrożenia życia – stali się zwolennikami współpracy z partyzantami sowieckimi. Zauważmy tutaj, że sytuacja na Wołyniu różniła się znacznie od tego, co miało miejsce np. na Wileńszczyźnie czy Nowogródczyźnie.

Polscy referenci rozwijali te tematy, które już były prezentowane wcześniej. Prof. Ryszard Szawłowski dokonał precyzyjnej analizy prawnej zbrodni wołyńskiej – nie podlega dla niego kwestii, że mieliśmy do czynienia z klasycznym przypadkiem ludobójstwa i żadne inne określenia nie są w tym wypadku adekwatne. Na tym tle za skandaliczne uznać należy tzw. „Teki edukacyjne Instytutu Pamięci Narodowej”, które masowo wysyłane są nadal do szkół. Jak powiedział prof. Józef Wysocki, w „Tekach...” aż roi się od eufemizmów typu „wydarzenia wołyńskie”, „wojna domowa” czy „antypolska akcja”. Razem Wysocki naliczył 90 fałszerstw i przeinaczeń. „Teki” powstały jeszcze w okresie rządów Leona Kieresa, ale obecnie znowu zostały wznowione! Jednocześnie IPN wydaje w „Naszym Dzienniku” dodatek historyczny, w którym zbrodnie UPA są opisane zgodnie z prawdą. „Mamy do czynienia ze swego rodzaju schizofrenią” – posumował prof. Wysocki.

Na uwagę zasługuje także bardzo interesujący referat dr. Mariana Koniecznego nt. roli Kościoła grecko-katolickiego w kształtowaniu postaw nacjonalistycznych społeczeństwa ukraińskiego oraz dr. Lucyny Kulińskiej, która mówiła o przyczynach fałszowania historii dotyczącej tej problematyki. Konferencję podsumował Tadeusz Samborski, zadając retoryczne pytanie: „A gdzie w tym wszystkim jest państwo polskie”?

Zagraniczni goście nazajutrz uczestniczyli w uroczystej kolacji, w której wziął udział m.in.: pos. Bogusław Kowalski, dr Tadeusz Samborski, płk Jan Niewiński, Jan Engelgard, Ryszard Miazek, Bohdan Poręba i Jacek Marczyński. W ostatnim dniu pobytu przyjął ich w Sejmie wicemarszałek Sejmu RP Jarosław Kalinowski.

(ej) ;"Myśl Polska"