Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Już raz protestowaliśmy !

Protest przeciwko nobilitowaniu Ukraińskiej Powstańczej Armii, jakim zajmuje się nasza witryna, nie jest jedynym. W 1995 roku podobnie postąpił Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.
W sierpniu tego roku dotarła do Związku wiadomość, że Europejska Konfederacja Byłych Kombatantów (La Confederation Europeenne des Anciens Combattants - CEAC), w lutym nadała Bractwu Tajnej Armii Ukrainy z Kijowa, status członka "specjalnie zaproszonego". Ten status był czymś w rodzaju członkostwa nadzwyczajnego, który następnie zmieniał się po jakimś czasie w członkostwo zwyczajne.
Ta wiadomość szczególnie zaszokowała żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji AK, których rodziny doznały skutków działania UPA. Postanowiono zdecydowanie protestować. Akurat we wrześniu tegoż roku w Maroku odbywał się doroczny Zjazd przedstawicieli Międzynarodowej Federacji Kombatantów (FMAC), do której należał również CEAC, i przedstawiciel Związku na Zjeździe, sekretarz generalny ŚZŻAK, Jan Ziółkowski miał możliwość rozmawiania z prezesem CEAC p. gen. Jeanou Lacaz i wyrazić mu nasz protest przeciwko przyjęciu nacjonalistów ukraińskich z pod znaku UPA do ich Związku. Do tej rozmowy poprosił do pomocy przedstawiciela ukraińskiej organizacji kombatanckiej biorącego udział w Zjeździe i on w pełni potwierdził opinię Jana Ziółkowskiego. Na koniec rozmowy p. Ziółkowski zapowiedział przesłanie pisemnego protestu.
Kompletowanie materiałów, pisanie tekstu polskiego i tłumaczenia na francuski trwało dość długo, tak że dopiero w styczniu protest został wysłany do Paryża. Na dodatek trzeba go było wysyłać dwukrotnie, drugi raz na prywatny adres generała, gdyż pierwsza przesyłka gdzieś zaginęła.

Jak wyglądał protest wysłany do Paryża?

1. We wstępie przedstawiono sytuację w jakiej znajdowała się ludność polska na Kresach po wycofaniu się Sowietów w 1941 roku. Podkreślono fakt osłabienia społeczności polskiej przez aresztowania i wywózkiPolaków, szczególnie z warstwy zdolnej do samoorganizacji.

2. Opisano w zwięzły sposób przebieg rzezi na Wołyniu i jej rezultaty.

3. Załączono 16 wybranych dokumentów z czterech archiwów: ukraińskiego, sowieckiego, polskiego i niemieckiego. Załączono też cytat z Lytopysu UPA t.2

4. Załączono skrót protokołu z ekshumacji dokonanej cztery lata wcześniej, pomordowanych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej Polaków, wraz ze zdjęciami kilkudziesięciu wydobytych czaszek z widocznymi w nich wybitymi otworami od uderzeń zabójców.

5. Przesłano skrót komunikatu końcowego spotkania historyków polskich i ukraińskich w Leśnej Podkowie w czerwcu 1994 roku, w którym historycy polscy jednoznacznie określili liczbę zamordowanych Polaków na samym Wołyniu. Liczba ta (50-60 tysięcy), po raz pierwszy określona przez Środowisko 27 WDP AK w latach osiemdziesiątych, jest aktualna do dziś.

Oto najważniejsze stwierdzenia zanotowane w komunikacie:

- Strona ukraińska przyczyn konfliktu upatruje przede wszystkim w przedwojennej, nacjonalistycznej polityce Polski, wymierzonej przeciwko Ukraińcom, która wpłynęła na rozwój nacjonalistycznych nastrojów w społeczeństwie ukraińskim. - Strona polska uważa, że ukraińskie podziemie nacjonalistyczne rozpoczęło działanie zmierzające do depolonizacji obszarów Zachodniej Ukrainy, między innymi poprzez akcje wyniszczania ludności polskiej. - Strona polska przedstawia szacunkową liczbę cywilnych Polaków zamordowanych na Wołyniu w latach 1939-44 z rąk ukraińskich nacjonalistów - 50 tys. osób. Udokumentowano dotąd 34647 wypadków zabójstw, zidentyfikowano z nazwiska 12 491 ofiar. - Strona ukraińska podkreśla, że pierwsze akcje terrorystyczne były skierowane przeciw Polakom zatrudnionym w administracji niemieckiej. Stwierdza się, że nie wszystkie przypadki zabójstw miały podłoże polityczne lub narodowe. - Strona ukraińska stwierdza, że nie istnieje żaden dowód wskazujący na podjęcie przez dowództwo UPA decyzji o eksterminacji ludności polskiej, zaś strona polska uważa, iż mimo braku dokumentów fakty świadczą o zaplanowaniu całej operacji.

Trzeba podkreślić, ze w 1994 roku nie były jeszcze znane dokumenty dowodzące wydania rozkazów eksterminacji przez OUN, ale dziś są one doskonale znane. Wiadomo kto i kiedy w tej sprawie zadecydował. W tej witrynie będziemy o tym jeszcze pisać.

- Strona polska formułuje zarzut, że geneza i rozmiary zbrodni ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej nie znalazły dotąd właściwego miejsca w historiografii Ukrainy. Opinia publiczna w Polsce oczekuje uwzględnienia w tej historiografii faktów wyjątkowych okrucieństw, jakich się wówczas dopuszczono na Polakach. - Strona polska uznaje eksterminację ludności cywilnej za zbrodnię ludobójstwa. Odpowiedzialnością za jej zaplanowanie i zorganizowanie obarcza kierownictwo nacjonalistycznego OUN-SD. Jednocześnie wskazuje, iż w "rzeziach wołyńskich" wzięła udział znaczna część ówczesnej społeczności ukraińskiej tamtych terenów i kładzie nacisk na potrzebę wyjaśnienia tego fenomenu. Historycy polscy akcentują też konieczność wspólnego ustalenia geografii i chronologii "zbrodni wołyńskich" oraz bilansu strat poniesionych przez oba narody. - Strona polska uważa, że główną metodą walki, zastosowaną przez władze polskie przeciwko UPA działającej na terenach powojennej, południowo-wschodniej Polski, były wysiedlenia ludności ukraińskiej(...)

Wiadomo, że interwencja poskutkowała. Wspomagał te działania protest Koła AK w Stanach Zjednoczonych. Teraz siły pragnące nobilitacji UPA już nawet nie próbują zwracać się w tej sprawie do organizacji międzynarodowej. Zwracając się do własnego parlamentu pomijają przeciwpolskie działania, podkreślając tylko walkę z Sowietami po 1944 roku.