Logo Federacji Organizacji Kresowych
Logo Federacji Organizacji Kresowych
                                                                                     
Federacja Organizacji Kresowych
                                                                                     
Strona Główna              o nas              Oświadczenia               Federacja               Archiwum              Kontakt              Strony o kresach
Sprawy Ogólne                 Białoruś                 Litwa                 Ukraina
© Federacja Organizacji Kresowych
siedziba:
Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa


Jak mogło dojść do takiej masakry!

Polacy interesujący się stosunkami polsko-ukraińskimi w czasie ostatniej wojny, często zadają sobie to pytanie. Co sprawiło. że nacjonaliści ukraińscy podjęli to zbrodnicze działanie, które zresztą nie przyniosło Ukrainie żadnych korzyści, a przeciwnie odium, które się za nią po dziś dzień ciągnie.

Oto czynniki, które naszym zdaniem można uznać za odpowiedź na to pytanie.

- Wykształceni Ukraińcy kierujący przed wojną Ukraińską Wojskową Organizacją (UWO), a potem Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) uważali Polskę, po wygraniu przez nią wojny 1918-1919, za wroga Ukrainy nr 1 i tylko z nią walczyli. I przeciw niej prowadzili agitację. Tragiczny los ich braci za Zbruczem nie osłabiał ich antypolskości, mimo oczywistego komfortu wolności prawnej i gospodarczej Ukraińców w Polsce.
- OUN przyjęła na swoim zjeździe założycielskim w styczniu 1929 roku doktrynę Dmytro Doncowa, głoszącą jako swoje credo nienawiść do obcych i postanowienie pozbycia się ich z "etnicznego ukraińskiego terytorium". To był pierwszy krok nacjonalistów w kierunku zbrodni na Kresach.
- Pozbawienie polskiej ludności Wołynia podczas pierwszej okupacji sowieckiej, drogą aresztowań i wywózek elit zdolnych do samoorganizacji społeczeństwa, po nadejściu Niemców.
- Mocne popieranie OUN przez Niemców, przy równoczesnej likwidacji przez nich ukraińskich stronnictw demokratycznych. Nacjonaliści nie mieli żadnych ukraińskich sił nad sobą, mogących powstrzymać ich ekstremalne zamiary.. Mieli więc banderowcy zupełną swobodę działania, a mogłaby ich powstrzymać tylko siła zbrojna Polaków. Tej jednak nie było.
- Dokonanie na oczach cywilnej ludności Wołynia holokaustu Żydów w 1942 roku. Żydzi zamieszkali na terenie Komisariatu Ukraina nie byli przewożeni do obozów zagłady, lecz zabijani obok utworzonych gett. Łatwość i bezkarność tego działania pod rozkazami Niemców, ale rękoma policjantów ukraińskich, stanowiła silne wzmocnienie agitacji ounowców przysłanych z Galicji. Dodatkową zachętą dla sprawców była możliwość ograbienia ofiar.
- Utworzenie na Wołyniu pod koniec 1942 roku pierwszych oddziałów zbrojnych i wzmocnienie ich w marcu 1943 roku kilkoma tysiącami uzbrojonych policjantów ukraińskich. Przywódcy OUN zorientowali się, że pojawiła się okazja zrealizowania założeń przyjętych w Wiedniu w 1929 roku. Oto mieli niecałe 15 procent obcych niezorganizowanych i nie dysponujących żadną siłą! Podobnie jak Żydzi rok wcześniej! Zdecydowane działania agitacyjne nacjonalistów, podporządkowały większość chłopów strukturom UPA.

To były sprzyjające uwarunkowania, które naszym zdaniem doprowadziły do przystąpienia OUN Bandery na Wołyniu, do realizacji ich zbrodniczego zamiaru. Decyzja zapadła najprawdopodobniej na konferencji OUN w lutym 1943 roku. Słaba opozycja w ich gronie nic nie mogła zmienić.
A wykonawca tej "operacji" stał się Dmytro Kłczkiwśkij "Kłym Sawur";
Łatwość z jaką dokonano eksterminacji, brak poważniejszego oporu Polaków, do reszty osłabił opozycję i spowodował przeniesienie pogromów do Galicji Wschodniej.. Na początku 2003 roku do Warszawy przyjechał historyk amerykański z Uniwersytetu w Harward, Timothy Snyder i wygłosił referat na Uniwersytecie Warszawskim na temat wydarzeń na Wołyniu.
Jego referat skupił się na przyczynach, które doprowadziły do tej zbrodni. Otóż podał on takie same jak te wyżej wymienione uwarunkowania, nie wspomniał tylko o wpływie doktryny D. Doncowa.
A więc dwa ośrodki, jeden w Stanach Zjednoczonych i drugi w Polsce,
niezależnie od siebie, doszły do tych samych rezultatów.